sklep żółty cesarz

głodówka

kontakt
jeden krok wstecz  
na początek

Publikacja pracy licencjackiej Sławomira Józefowicza

Włodek Józefowicz - rolnik i socjolog z wykształcenia i zainteresowania. w 2007 ukończył studia pierwszego stopnia na umk w toruniu na wydziale humanistycznym. od trzech lat prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne przejete od rodzicow, od dwóch lat me

WEGETARIANIZM - DLACZEGO?
BEZMIĘSNE ODŻYWIANIE
W SOCJOLOGICZNEJ PERSPEKTYWIE



ROZDZIAŁ I
WEGETARIANIZM – ROZWAŻANIA O ŚWIATOPOGLĄDZIE

1.1 Wprowadzenie w rozważania o światopoglądzie wegetariańskim
1.2 Wartości i normy w kontekście głębokiej ekologii
1.3 Wiara i wiedza w światopoglądzie wegetarian
1.4 Ekologiczny z autopsji
1.5 Kulinaria w badaniach społecznych - nawyki żywieniowe Polaków
1.6 Światopogląd wegetarian – podsumowanie rozdziału

ROZDZIAŁ II
WEGETARIANIZM. DLACZEGO? – ROZWAŻANIA TEORETYCZNE

2.1 Wprowadzenie do rozważań teoretycznych
2.2 „Zwierzę nie jest rzeczą”
2.3 Etyka i wartości humanistyczne
2.4 Rozważania o ekologii człowieka

ROZDZIAŁ III
METODOLOGIA PRZEPROWADZONYCH BADAŃ

3.1 Hipotezy badawcze
3.2 Operacjonalizacja hipotez badawczych
3.3 Dobór próby badawczej
3.4 Metoda badania
3.5 Opis analizy danych

ROZDZIAŁ IV
ANALIZA PRZEPROWADZONYCH BADAŃ

4.1 Wprowadzenie
4.2 Weryfikacja hipotez badawczych
4.3 Analiza pozostałych pytań zawartych w ankiecie

PODSUMOWANIE



WPROWADZENIE

Wegetarianizm jako styl odżywiania się, ale i filozofia życiowa swoje początki bierze od przyjęcia założenia, że człowiek jest istotą roślinożerną, genetycznie i morfologicznie przystosowaną do trawienia pokarmu roślinnego. Jest to świadome odrzucenie z diety potraw mięsnych, spowodowane wyznawanym światopoglądem.
Wegetarianizm to na tyle radykalna zmiana w dotychczasowym życiu, iż z pewnością nie dokonuje się bez powodów. Potrzeba jest silnej motywacji, aby zerwać z dotychczasowymi normami żywieniowymi, które są wyrabiane od najmłodszych lat. W procesie wychowania, a więc w trakcie socjalizacji pierwotnej młody człowiek przyswaja wzorce zachowań w tej jakże ważnej dla właściwego funkcjonowania sferze życia. W tym czasie nabywa on oprócz wszelakich kompetencji społecznych, także umiejętności i reguł żywieniowych, których uczy się od najbliższych osób. To właśnie środowisko wychowania w dużym stopniu modeluje osobowość. Nabyte w tym okresie wzorce postępowania mają bardzo duży wpływ na dalsze funkcjonowanie w społeczeństwie. Nawyki żywieniowe kształtowane od dzieciństwa są trudne do zmiany. Wegetarianizm, jeśli pojawia się po zakończeniu okresu socjalizacji pierwotnej pociąga za sobą socjalizację wtórną w postaci socjalizacji antycypacyjnej.

Socjalizacja antycypacyjna jest procesem uczenia się i uwewnętrznienia postaw, norm, wartości i wzorów zachowań funkcjonujących w kulturze grupy, do której uczestnictwa aspiruje jednostka. (Olechnicki Krzysztof, Załęcki Paweł. 2004. Słownik socjologiczny. Toruń: Wydawnictwo Graffiti BC. s.: 189)

Jest to trudny proces, ponieważ dieta roślinna jest sprzeczna z tym, co zostało przekazane młodemu człowiekowi o właściwym odżywianiu. Nie bez znaczenia jest fakt, że socjalizacji pierwotnej towarzyszą silne związki emocjonalne. Ta zmiana ma duży wpływ na funkcjonowanie w społeczeństwie:

Zwolennicy wegetarianizmu przejawiają dużo większy od przeciętnego stopień wrażliwości. Wrażliwość ta z reguły nie znajduje zrozumienia w najbliższym otoczeniu, co powoduje ich psychiczną izolację, jak gdyby stanowili nieco inny, odmienny gatunek ludzki. (Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie. Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.: 65)

Według znanego przysłowia „jemy żeby żyć.” Aby cieszyć się zdrowiem należy się właściwie odżywiać. Brzmi to może banalnie, ale stan zdrowia społeczeństw zachodnich zagrożony jest coraz częściej pojawiającymi się na wielką skalę chorobami cywilizacyjnymi. Wywołały je - jak twierdzą wegetarianie - niewłaściwie rozpoznane potrzeby pokarmowe człowieka. (Grodecka 1996) Paradoksem aktualnej sytuacji żywieniowej jest to, że takie jedzenie, które przyczynia się do chorób i skracania ludziom życia uchodzi powszechnie za dobre. Parafrazując powyższe stwierdzenie, obecnie „żyjemy żeby jeść”.
Konsumpcja żywności w świecie zachodnim stała się elementem stylu życia. Nie stanowi już wyłącznie fizycznego procesu uzupełniania zasobów energetycznych organizmu, lecz jest nieodłącznym fragmentem procesów kulturowych i społecznych. Problem polega na tym, że zbyt często dochodzi do nadmiernej konsumpcji żywności oraz ustalenia fatalnych dla organizmu ludzkiego proporcji przyjmowanych pokarmów, które są wysoko przetworzone i dobierane z błędnie określonych grup pokarmowych. Natomiast kraje trzeciego świata w tym samym czasie cierpią z powodu braku wystarczającej ilości pożywienia. Wyżej wymienione problemy opiszę w dalszej części pracy, teraz chciałem zaznaczyć powagę problemu, jakim stała się kwestia wystarczającej ilości pożywienia, niezbędnej do nakarmienia wszystkich ludzi. Wegetarianie mówią, wprost, że problemy z wyżywieniem świata łączą się bezpośrednio ze spożywaniem mięsa.

Na świecie jest obecnie 3 razy więcej zwierząt hodowlanych (tj. 16,8 miliardów) niż ludzi. Wszystkie zwierzęta hodowane na mięso zjadają więcej protein niż ich produkują – nawet te najbardziej wydajne. Świnie zjadają 9 kilogramów białka roślinnego a produkują 1 kilogram mięsa, podczas gdy kurczaki przekształcają około 5 kilogramów pożywienia w 1 kilogram mięsa. (Gellatley, Juliet. 1999. Viva! Wegetarianizm. Wydawca: Roman Rupowski, Opole. s.: 64-65)

Wegetarianie postulują, więc całkowite zrezygnowanie z mięsa a nie tylko ograniczenia spożywanej ilości. Nie twierdzą, że jest to sposób na wszystkie problemy współczesnych społeczeństw, ale duży krok w kierunku ich rozwiązania. Ten niekonwencjonalny styl życia jest na tyle niepopularny w Polsce (swoje badania prowadzę tylko na terenie kraju z racji ograniczonych możliwości), że zakładam a priori praktycznie każdorazową konieczność zmiany w stylu żywienia, ponieważ tak nieliczna jest grupa osób będących wegetarianami od urodzenia.
O wegetarianizmie właściwie trudno jest pisać. Spowodowane jest to małym zasobem słownictwa języka polskiego z tegoż właśnie zakresu. O ile nie ma problemu z tym by określać fragmenty zwierząt przeznaczonych do konsumpcji, o tyle trudno jest pisać o odczuciach związanych z szeroko pojętą ochroną zwierząt i stosunkiem do nich samych, czy nawet o uczuciach, jakimi darzy się zwierzęta. Powszechnym jest traktowanie zwierząt jako produkty konsumpcyjne. Ludzie powszechnie spożywają mięśnie zwierząt, które nazywa się mięsem. Jest to normalne, bo prawie wszyscy tak robią. Przekonanie o „wszystko-żerności” człowieka daje mu prawo do tego by jeść „wszystko”. Dzięki temu ma możliwość wyboru. Jako istota obdarzona wolną wolą robi to, co uważa za słuszne. Sprawa wydaje się zrozumiała, ale czy w rzeczywistości tak jest? Maria Grodecka w książce: Wegetariańskie okruchy zwraca uwagę na to, że nie jest to takie proste:

W skutek tego podstawowego błędu między człowiekiem a jego przyrodzonym pokarmem roślinnym wyrasta gigantyczna zapora w postaci całego przemysłu mięsno-hodowlanego, komplikuje do granic katastrofy te proste prawidłowości, jakie żądzą naturalnym odżywianiem człowieka. (Grodecka, Maria. 1996. Wegetariańskie okruchy. Katowice: Wydawnictwo KOS. s. :78)

Wegetarianizm nie jest „wymysłem” cywilizacji zachodniej. Są, bowiem kultury, gdzie ludność odżywia się w sposób bezmięsny od wielu generacji. Przyczyny tego były różne. Najczęściej spowodowane było to brakiem dostępu do pożywienia opartego na mięsie lub względami religijnymi. Znana od najdawniejszych czasów na „wschodzie”, wspomina o niej Stary testament, w antycznej Grecji zwana dietą pitagorejską, od XVIII w., w Europie określana mianem wegetarianizmu. Pochodzenie słowa wyjaśnia Maria Grodecka w książce Wszystko o wegetarianizmie:

Łacińskie słowo „vegetare” – rosnąć, kwitnąć, rozwijać się; „vegetus” - zaś znaczy zdrowy, silny ochoczy; „vegetator” – to ten, który daje życie, a „vegetamen” – siła życiodajna. (Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie. Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.:7).

Odżywianie to tylko jeden z aspektów wegetarianizmu, pierwszy i konieczny. Wegetarianizm w powszechnej opinii jest bezmięsnym sposobem odżywiania, jednak na tym, co się je a czego nie, temat się nie wyczerpuje. Zmiana sposobu odżywiania jest koniecznym warunkiem, bez którego spełnienia nie może być mowy o wegetarianizmie. Ten warunek konieczny dopiero rozpoczyna całą gamę zmian postaw, światopoglądu, hierarchii wartości.
Ewolucja sposobu odżywiania, może pociągać za sobą zmiany w osobowości. Nie wystarczy często odrzucić mięsa z diety, ważne są także motywy podjęcia takiej decyzji i trwania przy jej zasadach. Jeśli bowiem ktoś go nie jada pod wpływem przymusu religijnego, ekonomicznego, towarzyskiego to zacznie je spożywać natychmiast po ustaniu owej „przeszkody”. Sprzeczne jest to także ze stwierdzeniem, że wegetarianizm zaczyna się od zrozumienia i zinternalizowania podstawowych zasad diety bezmięsnej. Przebiega to w różny sposób i motywowane jest to niejednolicie. Powód albo powody zmiany stylu odżywiania, bo często jest ich kilka, można pogrupować na te, które wynikają z troski o własne zdrowie. Zdrowie środowiska, w którym się żyje, a więc szeroko i głęboko pojętej ekologii. Inna grupa motywów są to takie, które wypływają z przekonań religijnych. Częstym powodem są także zmysły smaku i powonienia, które dotyczą tych, którym mięso po prostu nie smakuje. Wrażenia smakowe towarzyszącym posiłkom są na tyle przykre, że wegetarianizm jest czymś naturalnym z powodów estetycznych. Niechęć do brania odpowiedzialności za śmierć zwierząt i konsekwencji utrzymywania przemysłowych hodowli łączy się z etyką i humanitarnym traktowaniem żywych istot, które zdolne są odczuwania tych samych uczuć, co ludzie. 82% społeczeństwa, tj. ponad cztery piąte badanych w 2006 roku przez CBOS uważa, że wszystkie zwierzęta odczuwają ból tak samo jak człowiek ( Komunikat z badań CBOS, Stosunek do zwierząt, Warszawa, maj 2006). Ponadto „fabryki mięsa”, pośrednio przyczyniają się do zwiększania się obszarów objętych klęską głodu.

Obliczono, że obszary ziemi, już obecnie wykorzystywane pod uprawy rolne, mogą nakarmić nawet i 12 miliardów ludzi, dostarczając im tyle zboża, warzyw, nasion, owoców, żeby nikt nie był głodny. Z jednym tylko zastrzeżeniem, że wszystko, co ziemia urodzi, będzie przeznaczone do bezpośredniego karmienia ludzi. (Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie. Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.: 303)

Jadanie mięsa jest przyczyną nadwagi i rezygnacja z niego dodatnio wpływa na sylwetkę. Wśród powodów wymienię ponadto modę na zdrowy styl życia, chęć wyróżnienia się. Styl bycia, któremu towarzyszą zachowania społeczne powszechnie uważane za zdrowe, a mimo to niezbyt popularne, odbierane jako ekstrawagancja i coś nowego, nieznanego. Kolejnym powodem wegetarianizmu może być kalkulacja ekonomiczna. Uwzględnić tu można min. społeczne koszty zanieczyszczenia środowiska przez przemysłowe rolnictwo, odpady z przemysłowych hodowli, energochłonność procesu produkcyjnego mięsa. Zdarza się również, że wegetarianizm nie jest motywowany w żaden sposób, jak również nie jest wynikiem wzrostu świadomości. Jest tak po prostu, bez wyraźnych powodów, albo są one nieuświadomione, co może wiązać się z „wychowaniem wegetariańskim”. W takiej sytuacji wegetarianizm jest czymś naturalnym i nie potrzebuje dodatkowego uzasadniania. Jest to poniekąd sprzeczne z tym, co zostało napisane wcześniej. Do wymienionych powodów powrócę i dokładniej je scharakteryzuję w rozdziale drugim.
Szukanie argumentacji przy wyborze wegetarianizmu to jedno z głównych powodów prowadzenia moich badań. Owa próba poznania motywów łączy się z poznaniem i zrozumieniem wegetarianizmu. Wegetarianie twierdzą, że nie ma żadnego racjonalnego powodu, aby spożywać mięso. Dlatego nie mówią o ograniczaniu ilości spożywanego mięsa, ale o całkowitym wyłączeniu z jadłospisu produktów pochodzenia zwierzęcego (w przypadku vegan odrzucenie to jest ekstremalnie kompletne – nie spożywają oni na przykład ryb i jaj). Natomiast lakto-owo wegetarianie odrzucają produkty pochodzące z uboju, spożywają zaś jaja i nabiał.
Pisanie o powodach bycia wegetarianinem jest dla mnie osobiście dużym wyzwaniem, ponieważ sam nim jestem. Miało to duży wpływ na wybór tematyki pracy, aczkolwiek jestem świadom ograniczeń z tego tytułu płynących oraz zagrożeń związanych z brakiem obiektywnego spojrzenia na problem badawczy. Jestem wegetarianinem od ponad 6 lat. Wcześniej przez ponad 20 lat odżywiałem się w sposób konwencjonalny. Z autopsji wiem, że mówienie o bezmięsnym odżywianiu bywa traktowane jako próba wywarcia presji i zmuszenia do zmiany sposobu odżywiania. Jest to brak zrozumienia, ponieważ jak już zostało zauważone jest to sprzeczne z zasadami, bowiem wegetarianizm musi wypływać z własnego przekonania, co sprawia, że nie spotyka się „przymusowych” wegetarian. Zdarza się, że informacja o mojej diecie wywołuje niechęć do mojej osoby. Nie wyklucza to jednak propagowania w swoim otoczeniu alternatywnego stylu życia. Zaznaczam, że zdaję sobie sprawę z tego, że podstawową sprawą dla zachowania podejścia naukowego, a taki charakter ma ta praca, jest obiektywizm w przedstawianiu poglądów. Stronniczość powoduje jednostronne widzenie, zubaża, pozbawia możliwości podjęcia dyskusji. Postaram się odszukać te cechy, które w jakimś stopniu pozwalają wyróżnić wegetarian spośród społeczeństwa. Moim celem jest poszerzenie i usystematyzowanie wiedzy o tym wciąż niepopularnym stylu życia, który jest wynikiem lub konsekwencją upodobań kulinarnych. Ważne dla pracy jest także to, jaki jest stosunek wegetarian do ich własnego stylu życia. Światopogląd, oparty na silnych podstawach, takich jak nauka o żywieniu, medycyna, ekonomia, świadomość ekologiczna, odczucia, religia, etyka, jest trwały i trudny do podważenia. Istnieje wiele przyczyn, są one racjonalne, mocno uzasadnione, poparte wewnętrznymi przekonaniami.. Daje ludziom pewność, że to jak żyją jest dla nich, ich rozwoju osobowego i środowiska dobre. Szerzej światopogląd wegetarian opisze w rozdziale pierwszym.
Reasumując praca będzie dotyczyła wegetarianizmu w jak najszerszym ujęciu. Holistycznemu postrzeganiu świata towarzyszy szukanie istniejących w przyrodzie powiązań. Układ zależności, jaki istnieje pomiędzy wszystkimi elementami ekosystemów wiąże także ludzi w nie zawsze rozpoznawalne dla racjonalnego umysłu więzi. Poeta romantyczny pisał: „…czucie i wiara silniej mówi do mnie,…” Być może to właśnie współ-odczuwanie zostało zagubione przez ludzi w toku rozwoju cywilizacji. Jeśli człowiek nie czuje się cząstką przyrody, to zapragnął stać się jej panem. Wiedza ta obecna była w starożytności, i tak oto pisał stoicki filozof, Marek Aureliusz w Rozmyślaniach:

Wszystko jest nawzajem powiązane, a węzeł to święty. A zgoła nic nie ma, co by nawzajem było sobie obce. Ułożone to bowiem zostało we wspólny ład i współtworzy porządek w porządku tego samego świata. Jeden bowiem jest świat, a składa się nań wszystko, i bóg jeden we wszystkim, i jedna istota, i jedno prawo, jeden rozum wspólny wszystkich stworzeń rozumnych i prawda jedna. I jeden wreszcie ideał doskonałości stworzeń o wspólnym pochodzeniu i wspólnym rozumie. (Aureliusz, Marek. 1958. Rozmyślania. Polska Akademia Nauk. Komitet Filozoficzny. Biblioteka Klasyków Filozofii. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Księga VII 9 s.: 73-74)

Przypuszczam, że ówcześnie nie była to wiedza dostępna dla całej ludzkości tylko wąskiej intelektualnej elity, jaką tworzyli filozofowie. Obecnie każdy ma możliwość samokształcenia i rozwoju osobistego. Jak twierdzą wegetarianie odżywianie roślinne w znacznym stopniu może się do tego przyczynić.


ROZDZIAŁ I
WEGETARIANIZM – ROZWAŻANIA O ŚWIATOPOGLĄDZIE



1.1 Wprowadzenie rozważania o światopoglądzie wegetariańskim

Najbardziej podstępną formą uśpienia sumień to negacja tych okrucieństw, które dzieją się w tej chwili w bliskim nam otoczeniu – w laboratoriach, rzeźniach, na fermach rolniczych. (Kaplon, Helmut.Za: www.wegetarianski.pl)

Jeżeli zagłębimy się w poszukiwaniu znaczenia terminu „światopogląd”, to nie sposób będzie ograniczyć się do podania jednej tylko definicji. Zawartość treściowa pojęcia „światopogląd” jest wiele szersza, ma różne znaczenia. Pisząc o nim mam na myśli szeroko rozumianą wiedzę, która dotyczy takich spraw jak natura świata, miejsce i rola człowieka we wszechświecie, sens życia. Jest to sposób, w jaki tworzy się układ człowiek – świat. Ten zasób wiadomości przyczynia się do wytworzenia pewnego zbioru przekonań, wartości, postaw. Taka uogólniona wiedza to światopogląd. Światopogląd wynikający z wegetarianizmu nierozerwalnie połączony jest z powodami, dla których jest się wegetarianinem. Ten niekonwencjonalny tryb życia, obejmuje swoim zainteresowaniem dużo więcej kwestii aniżeli tylko odżywianie. Wegetarianie twierdzą, że nie ma żadnego powodu by odżywiać się produktami pochodzenia zwierzęcego. Natomiast jest wiele powodów by tego nie robić. Trudność z opisaniem światopoglądu wynika z tego, że jest on czymś otwartym, podlegającym ciągłym zmianom. Ciekawy sposób zagadnienia świadomości przedstawił Ken Wilber w książce: Eksplozja świadomości (1997). Tematyka książki daleko wybiega poza przedmiot zakresu mojej pracy. Ukazuje jednak proces ewolucji świadomości ludzkiej. Jak wskazuje słowo „ewolucja”, świadomość podlega ciągłym zmianom. Ludzkość przekracza kolejne stopnie, wciąż się rozwija. Wilber ukazuje drogę, jaką przeszła ludzkość od momentu, gdy istoty człekokształtne „zeszły z drzewa i się wyprostowały”. Wraz z tym jak rosła samoświadomość następowała ewolucja ludzkości jako takiej, która wciąż trwa, analogicznie do ewolucji przyrody.
Zmianom podlega także w miarę jak dorastamy. Kolejne wydarzenia w życiu mogą wpłynąć na zmiany sposobu, w jaki jednostka funkcjonuje we świecie społecznym i przyrodniczym. Staje się coraz silniejszy wraz z kształtowaniem osobowości.

Tak, więc światopogląd można traktować jako produkt dojrzewania osobowości, ale również jako tę jej część, która zawiaduje pozostałymi strukturami wewnętrznymi a światem postrzeganym oraz mediuje pomiędzy nimi. (Dyczewska, Agnieszka. 2006. Świadomość na talerzu. Kraków: Zakład Wydawniczy Nomos. s.: 32)

Ruch wegetariański nie ma właściwie wewnętrznej struktury, jest bardzo zróżnicowany i rozproszony. Cechą wspólną jest rodzaj spożywanego pokarmu oraz pewne elementy światopoglądu. W grupie pojawia się świadomość zbiorowa. Wspólny cel, do którego dąży grupa, jeśli można o wegetarianach pisać jak o grupie społecznej. Sprawia to, że opisane światopoglądu wegetarian nie jest zadaniem jednokrotnym. Każda zmiana może mieć wpływ na całość postrzegania. Odżywianie to jedna z niezbędnych potrzeb każdego organizmu, obok takich jak uzupełniania płynów i oddychania. Zaspokojenie tych potrzeb sprawia, że możliwym jest realizowanie kolejnych. O czym pisze Maria Grodecka w Wszystko o wegetarianizmie: Właściwe, konstruktywne pojmowanie wegetarianizmu polega głównie na uchwyceniu jego nurtu humanistycznego, a nie żywieniowego. Wegetarianizm, bowiem jest przede wszystkim określoną orientacją etyczną, pewnym sposobem myślenia i reagowania, niekonwencjonalnym stylem życia. Sposób odżywiania jest jego konsekwencją. (Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie. Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.: 256)

Charyzmatyczny wschodni mistrz duchowy – Osho tak oto mówił o wegetarianizmie:

Nie wierze w wegetarianizm, gdyż nie wierze w nic. Moi uczniowie są wegetarianami, ale nie jest to żadna zasada, żadna reguła. Są wegetarianami, gdyż medytacja czyni ich bardziej ludzkimi, bardziej kierującymi się sercem, przez co są w stanie zrozumieć całą głupotę ludzi, którzy zabijają żyjące istoty, aby je zjadać. Wegetarianami czyni ich żadna reguła, ale wrażliwość, estetyka, świadomość. (Mądrość istnienia. W: Wegetariański Świat. nr 09 (104) Wrzesień 2006. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.: 12)

Wegetarianizm w takiej sytuacji jest czymś wtórnym wobec świadomości. Sposób percepcji świata, jest tym, co wpływa na sposób odżywiania. Świadomość tego, co się wiąże ze spożywaniem mięsa czyni je czymś nieodpowiednim dla zaspokojenia głodu. Uczniowie Osho nie jedzą, zatem mięsa, bo nie pozwala im na to etyka i wrażliwość. Wegetarianizm jest wynikiem tego jak postrzegają świat. Ziemia jest pełna pożywienia, mimo to miliony ludzi zabija i je mięso zwierząt. Zwraca się uwagę na wrażliwość, która zostaje przywrócona dzięki medytacji.
Wegetarianizm jest „stanem umysłu”, ponieważ nie zostaje się „wege” po to by przyszyć sobie „łatkę” na pokaz. Poprzez rezygnacje z pokarmów mięsnych wyrażone zostaje stanowisko wobec świata. Jak wskazują wyniki badań, jakie prowadziłem dla potrzeb tej pracy, 10,16% respondentów wskazało na to, że wegetarianizm jest ich filozofią życiową natomiast dla 52,34% ankietowanych wegetarianizm to zarówno sposób odżywiania, jak i sposób życia a więc filozofia życiowa. W sumie 62,5% respondentów łączy sposób odżywiania ze sposobem na życie. Zdaniem wegetarian powszechność wegetarianizmu jest „milowym krokiem” w kierunku odblokowania dostępu do najcenniejszych wartości ludzkich: dobra, miłości, sprawiedliwości, współczucia, wolności i piękna. Budzi się w ludziach wewnętrzna siła do budowania nowego świata opartego na humanitarnych zasadach, bez okrucieństwa i przemocy. (Grodecka 2002). Odczuwana jest silna łączność z Ziemią i wszystkiego, co z nią związane. Wzrasta przekonanie, że życie to coś więcej niż tylko wyrywanie pożywienia z otoczenia. Wciąż na zapas z powodu wiecznej obawy, że czegoś może zabraknąć. Filozofia ta obejmuje przede wszystkim: życie w harmonii ze zwierzętami i roślinami. Odnajdywanie świętości w przyrodzie, doskonalenie duchowe, poparte związkiem z przyrodą. Życie zgodne z rytmami natury, do których ludzie chcą się dopasować zamiast próbować nad nimi władać. Wraz z wegetarianizmem postępuje poczucie bliskości między ludźmi, którzy przestają postrzegać siebie wzajemnie, jako konkurencje i potencjalnych wrogów. Wzmaga się świadomość grupowa, która skupia jednostki. Właściwie to jedna decyzja dotycząca sposobu odżywiania pociąga za sobą cały szereg następstw. Indywidualne rozstrzygnięcie pojedynczej osoby ma wpływ na to, co się dzieje albo dziać może na drugim krańcu świata. Tym bardziej znaczące jest to, co dzieje się w pobliżu.

Jeśli zrobisz, co w twojej mocy, a sytuacja nie ulegnie zmianie, to i tak dobrze, bo twoje działania przyniosą dobre owoce. Nigdy się nie dowiemy, czy wystarczy to, co robimy. Pobudki i intencje są wszystkim. O wyniku nie przesądzamy. (Badiner, Alan (red.). 2004. Uważność na targowisku. Globalny rynek i masowa konsumpcja a świadome życie. Warszawa: Wydawnictwo Jacek Santorski, & Co. s.: 38)

Jak wskazują wyniki moich badań 97,01% ankietowanych ma poczucie osobistej odpowiedzialności za stan środowiska naturalnego. Wegetarianizm nie jest sposobem na powszechny pokój, dobrobyt i szczęście. Jest indywidualnym wyborem ludzi wrażliwych i chcących żyć w etyczny sposób.

1.2 Wartości i normy w głębokiej ekologii

Dziś jesteśmy świadkami pierwszej masowej zagłady gatunków w ciągu 3,8 miliarda lat życia na Ziemi, spowodowanej przez jeden organizm – homo sapiens. Ogólnie tempo wymierania gatunków jest dziś od 1000 do 10000 razy większe niż średnie tempo utrzymujące się przez ostatnie 65 milionów lat.” (Hawken, Paul. 1993. Przez zielone okulary. Warszawa: Wydawnictwo Pusty Obłok. s.: 47) Światopogląd charakteryzowałbym poprzez odniesienie do wartości dominujących w światopoglądzie. Agnieszka Dyczewska w książce: Światopogląd na talerzu na podstawie analiz publikacji dotyczących wegetarianizmu wyróżnia cztery główne wartości: […] życie, zwierzę, Ziemia, zdrowie. Ta kolejność wynika bezpośrednio ze sposobu, w jaki sami wegetarianie, poprzez materiał poddany badaniu, się wypowiadają. Zatem trzy pierwsze wartości: zwierzę, Ziemia, zdrowie pojawiają się na pierwszym planie, wartość życia natomiast pozostaje niejako w tle, ponieważ pozostałe wartości się do niej odnoszą. (Dyczewska, Agnieszka. 2006. Świadomość na talerzu. Kraków: Zakład Wydawniczy Nomos. s.: 63) Żadnej z wymienionych wartości nie można rozpatrywać w oderwaniu od pozostałych. Pisząc o wartościach myślę, ze warto wspomnieć o normach. Jak już pisałem we Wprowadzeniu do pracy, wegetarianizmowi musi towarzyszyć zinternalizowanie wartości i norm jakie mu towarzyszą. Nie wystarczy samo uznanie norm, ale konieczne jest przestrzeganie ich wtedy, „gdy nikt nie patrzy”. Pisze o tym Maria Ossowska w pracy: Socjologia moralności. Reguła jest przyswojona, gdy nie odczuwa się żadnych pokus by ją przekroczyć, norma dobrze przyswojona ma często oparcie w emocjach. (Ossowska 1963). Jak wskazują wyniki moich badań 97,83% ankietowanych wegetarian nie myślało o powrocie do konwencjonalnej diety. Co może wskazywać, że przyswoili sobie zestaw wegetariańskich wartości i norm w wysokim stopniu.
Wśród wegetarian popularny jest pogląd, że człowiek nie jest czymś zewnętrznym w stosunku do swojego środowiska, wręcz przeciwnie jest jego elementem, pogląd ten określa się mianem głębokiej ekologii. Twórca tego pojęcia, Arne Naess mówił:

Termin głęboka ekologia stworzyłem na początku lat 70.Chciałem połączyć w ten sposób ruch ekologiczny z ekozofią, czyli mądrością ekologiczną. Wówczas wśród naukowców jak i innych ludzi panowała zgoda, co do tego, że po nauce nie możemy się już wiele spodziewać. Potrzebowaliśmy nowego ruchu społecznego, aby zmienić dotychczasową politykę, skierowaną na stały wzrost konsumpcji. (Naess, Arne. Musimy słuchać własnych uczuć. W: Korbel, A. Janusz. (red.) 2001. O przyrodzie i człowieku. Rozmowy Dzikiego Życia. Bielsko-Biała: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. s.:19)

Absurdalne jest – w opinii wegetarian - w takiej sytuacji to, że jeden z elementów ekosystemu próbuje podporządkować sobie swoje środowisko. Postawił się obok, próbuje sterować nim z, zewnątrz, co nie udaje się za bardzo. Posiadana wiedza jest zbyt skromna do tego by sterować tak złożonym systemem, jakim jest ekosystem. Ludzie poznają jedynie fragmenty rzeczywistości, z których nie są w stanie utworzyć obrazu świata, jakim on rzeczywiście jest. Naukowcy stanęli na szczycie kultury i próbują sterować przyroda, co wydaje się nonsensowne. Wegetarianie twierdzą, że człowiek musi odnaleźć swoje miejsce w przyrodzie jako jeden z jej elementów. Nie ma żadnego powodu do tego ustawiać się ponad wszelkim stworzeniem. Decyzje o tym, jakie organizmy zamieszkały ekosystemy nie były podporządkowane jednemu z organizmów. Nie ma, więc żadnego powodu, aby jeden z organizmów podporządkowywał sobie całą przyrodę.
Ludzie są tylko jednym z gatunków zamieszkujących Ziemię. Nie mają w związku z tym żadnego prawa do niszczycielskiej działalności, jaką obecnie prowadzą. Utrata kontaktu z własnym środowiskiem przyczynia się do nadmiernej eksploatacji. Chociaż właściwie czy eksploatowanie to można stopniować? Albo się traktuje Ziemię jako środek do celu albo wartość samą w sobie. W drugim przypadku świadomość sprawia, że każda istota zamieszkująca na Ziemi ma własną wewnętrzną wartość. Nie mam na myśli takiej sytuacji, gdy popadamy w fanatyzm. Po prostu jedne stworzenia lubimy bardziej inne mniej. Nie ma jednak podstaw do tego by dzielić stworzenia na te, które należy lubić i te, które można eksploatować. Tym bardziej, że nie zdajemy sobie zazwyczaj ze skutków naszego postępowania.

Indianie Onondaga myślą w kategoriach „siedmiu pokoleń”. Jeśli coś nie jest dobre dla siódmego pokolenia, które nadejdzie to w ogóle nie jest dobre. Zdaje się, że my zupełnie zatraciliśmy sens tych, słow. Łupimy i gwałcimy Ziemię jakbyśmy w ogóle nie mieli dzieci ani wnuków, jakbyśmy nie mieli żadnego przesłania dla przyszłych pokoleń. (Matthiesen, Peter. Siedzenie z założonymi rękami. W: Korbel, A. Janusz. (red.) 2001. O przyrodzie i człowieku. Rozmowy Dzikiego Życia. Bielsko-Biała: Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. s.:89)

Trudno jednoznacznie określić wpływ działalności człowieka na stan środowiska. Aktywność przyczyniają się do coraz większego opanowania natury. Technologia może być jednym z czynników, który ewentualnie przyczyni się do łagodzenia skutków obecnie powodowanych zniszczeń wobec środowiska naturalnego. Nawet, jeśli czynione są one nieświadomie, to nie zwalnia ludzkości od odpowiedzialności za własne postępowanie. Szerzej o etyce pisze Peter Singer w książce Jeden świat. Etyka globalizacji:

Problem polega na sprawiedliwym rozdziale praw. […] Czy istnieją argumenty usprawiedliwiające zawłaszczanie czegoś, co na przestrzeni całych dziejów ludzkości stanowiło wspólną własność? (Singer, Peter. 2006. jeden świat. Etyka Globalizacji. Warszawa: Książka i Wiedza. s.:56)

Singer zwraca uwagę na to, że Ziemia i jej zasoby nie należą do silniejszych, posiadających lepsze technologie. Rozwój gospodarczy notowany w jednej części świata powoduje klęski żywiołowe i pogarszanie warunków życia w innych. Lawiny błotne, powodzie, susze i pustynnienie obszarów, fale Tsunami, które docierają w głąb lądu w miejscach, gdzie linia brzegowa pozbawiona jest naturalnej bariery dla wody w postaci lasu. Kataklizmy dużym stopniu wynikiem działalności ludzi. (Tamże). Ludzie „walcząc” z własnym środowiskiem szkodzą sobie samym..
Ludzie, którzy utożsamiają się z ruchem głębokiej ekologii dla siebie próbują znaleźć właściwe sobie miejsce w środowisku, w którym żyją. Następuje odejście od koncepcji, gdzie to właśnie człowiek jest panem stworzenia, tym, kto kieruje ewolucją. Próbuje podporządkować sobie środowisko, w którym żyje. Jedna z koncepcji rozwoju społeczeństw jako miernik wskazuje stopień uniezależnienia się od przyrody, w skrajnym przypadku jest to próbowanie sterować naturą. Co zdaje się traktować jako posłannictwo dziejowe? Nie umiejąc sterować naturą tworzy sztuczne środowisko, którym się otacza a na które ma większy wpływ. Zdradza to ograniczoność ludzkiego umysłu, który nie jest w stanie nawet przy użyciu najnowszych technik informatycznych zebrać całej informacji dotyczącej funkcjonowania wszechświata. Bez tej wiedzy niemożliwe jest kierowanie tak skomplikowanym układem, jakim jest ekosystem. Posiadana przez ludzi fragmentaryczna wiedza dotycząca funkcjonowania świata nie wystarcza. Tajemnica życia odkryta w próbówce, umiejętność klonowania, modyfikacje genetyczne organizmów. Konsekwencje wprowadzania do środowiska nowych istot są trudne do przewidzenia. Nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ na dalsze życie mają nasze działania.

1.3 Wiara i wiedza w światopoglądzie wegetarian

I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc mam w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. (Księga Rodzaju 1:29)

Światopogląd dla potrzeb mojej pracy podzielę na religijny i scjentystyczny. Religijny w uproszczeniu rozumiem jako taki, którego podstawą jest wiara. Definicja świata była determinowana religią, był to sposób, który nie wymagał uzasadnienia rozumowego. Należało po prostu wierzyć.
Tym, co towarzyszy wegetarianizmowi to rozbudzona duchowość. Nawet w przypadku wegetarianizmu słabo uzasadnionego. Rozwój życia duchowego następuje niejako automatycznie. Organizm nieobciążony trudnym procesem trawienia mięsa posiada więcej energii, która może zostać zużyta na przeżycia wewnętrzne. Wegetarianie twierdzą, że roślinne pożywienie to warunek rozwoju osobowego. Pisze o tym M. Grodeckiej:

Panuje przekonanie, że każda dieta wegetariańska, a wegańska szczególnie, służy nie tylko fizycznemu zdrowiu, ale ma również znaczenie dla procesów psychicznych i rozwoju duchowego. (Dubos, Rene. Za Grodecka, Maria. 2002 Wszystko o wegetarianizmie Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.: 66)

Ważnym składnikiem światopoglądu są wierzenia religijne, rytuały, praktyki duchowe. Dawniej poprzez wierzenia religijne tłumaczono naturę świata, wszystko miało swoje religijne uzasadnienie. Obecnie często traktowane infantylnie, okazują się zawierać sporo racji. Trudno dziś traktować je dosłownie, ale po głębszej analizie możemy doszukać się skutecznych recept na dzisiejsze zagrożenia. Księga Rodzaju w pierwszych wersetach odnosi się do pożywienia właściwego człowiekowi. Chociaż tradycja judeochrześcijańska nie zaleca otwarcie takiego sposobu odżywiania to:

Wielu wczesnych chrześcijan było wegetarianami, w tym ojcowie kościoła i jego pierwsi święci, np. Klemens z Aleksandrii, Tertulian, Orygenes, św. Jan Chryzostom, św. Bazyli. Obecnie zwolennikami wegetarianizmu są np. Adwentyści Dnia Siódmego i wiele różnych grup chrześcijańskich, zwłaszcza z Anglii i Stanów Zjednoczonych. (Chrystian Vegetarian Association. Chrześcijaństwo a wegetarianizm. Opole: Wydawnictwo Vega!Pol s.:7)

Religijne nakazy z przed kilkudziesięciu stuleci w pewnych kontekstach stają się receptą na obecne problemy nękające ludzkość. Gospodarka nastawiona na to by „nakarmić wszystkim mięsem” przyczynia się do katastrofy ekologicznej. Dawniej nie trzeba było specjalnie wiele robić by chronić otoczenie, nie było zagrożeń, więc nie trzeba było chronić środowiska. Dlatego dawniej bezmięsne odżywianie było powiązane z nakazami religijnymi, oraz dostępnością mięsa.
O sposobie odżywiania mówiły także religie wschodnie, gdzie ten nakaz łączył się ściśle z etycznym sposobem życia. Joga i filozofia z nią związana opiera się na prawie Karmy – oznacza to następstwo przyczynowo-skutkowe. Każde działanie powoduje reakcje. Etyczne zalecenia Jogi w taki oto sposób tłumaczą konsekwencje powszechnego spożywania mięsa.

Dalsza ewolucja królestwa mineralnego, roślinnego i zwierzęcego zależy od wyższego rozwoju człowieka i jest z nim nierozerwalnie sprzęgnięta. Dotychczas jednak człowiek tego zadania nie podjął, a jego stosunek do Młodszych Braci nie tylko nie wykazuje żadnych zmian troskliwej opiekuńczości, lecz odwrotnie, pełen jest pasji niszczenia, niesłychanego okrucieństwa i zimnej bezwzględności. (Grodecka, Maria. 1997. Ścieżki jogi. Katowice: Wydawnictwo Kos. s.: 39)

Pierwszym warunkiem, aby się rozwijać jest prawo ahimsy, które oznacza tyle, co nie zabijaj, nakaz, ten dotyczy zarówno ludzi, jak i zwierząt. Prawo obejmowało czyny, myśli, uczucia i intencje.
Historia ludzkości przechodziła różne okresy dziejowe. August Comte wyróżnił trzy epoki, które w charakterystyczny sobie sposób wyjaśniały zjawiska. Były to okresy: metafizyczny, teologiczny i pozytywny. (Skarga 1966). Pierwszy szukał przyczyn w zjawiskach nadprzyrodzonych. Teologiczny ustanawiał bóstwo/a jako twórcę wszystkich rzeczy. Epoka pozytywna dawała człowiekowi nadrzędną rolę w kreowaniu świata. Ludzkość od tego momentu miała podstawy by rozpocząć tworzenie definicji. Poparty Kartezjańskim określeniem „myślę, więc jestem” ludzki umysł zyskał dużo swobody w opisywaniu świata. Epoka pozytywna pozwalała ludziom wierzyć tylko w to, co da się dowieść w racjonalny sposób. Zapoczątkowało to po części, i zbiegło się czasie z rewolucją przemysłową, epoką odkryć naukowych i wynalazków, które dały ludziom wiarę w to, że są w stanie nadać kierunek dla rozwoju także przyrody. Ten bardzo skrócony rys historyczny z pewnością nie wyjaśnia dokładnie tego jak człowiek przeciwstawił kulturę naturze. W spłycony sposób wyjaśnia dochodzenie ludzi do momentu odwrócenia się od swojego środowiska na rzecz własnych wytworów.

Człowiek współczesny ma poważne powody, żeby wierzyć, iż jego życie pozostaje pod wpływem sił, których natura jest nadal tajemnicą. (Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.: 324)

To, co już wiemy o własnym środowisku to wciąż tylko mały fragment. Nieświadome zniszczenia czynione wobec natury zakłócają ewolucje, co za tym idzie zatrzymana zostaje również ewolucja ludzkości.
Konfrontacja wiary z nauką dała właśnie nauce pierwszeństwo w tworzeniu definicji świata. Wraz z Epoką Pozytywizmu pojawia się ten moment historii, w którym w Europie stworzono środki techniczne, które coraz bardziej przyśpieszały ewolucje światopoglądu. Tworzona cywilizacja europejska porzuca pojęcia dane przez chrześcijanizm zaczyna szukać na własną rękę nowych definicji. Odkrycia naukowe przyczyniały się do wzrostu tempa rozwoju cywilizacji. Przyczyniło się to do coraz większej eksploatacji przyrody. Traktowanej jak magazyn środków produkcji. Ziemia przestała być Matką żywicielka, stała się maszyną, którą można naprawiać. Naukowy umysł wciąż wierzy, że potrafi poprawić naturę.
Środowiska wegetariańskie wskazują na łańcuch przyczynowo skutkowy wynikający z faktu odżywiania się mięsem. Składa się na niego kilka elementów, determinujących się wzajemnie. Produkcja zależna od popytu. Popyt wynikający z konsumpcji. Spożywanie przyczynia się do chorób wywołanych niewłaściwym pokarmem. Choroby wymuszają rozwój medycyny, która w produkcji i testowaniu leków stosuje metody oparte na wiwisekcji. Pojawia się problem badania farmaceutyków na żywych organizmach. Ponadto na zwierzętach testuje się kosmetyki, co może nie jest powiązane z tematem pracy, ale z punktu widzenia światopoglądu wegetarian jest ważne. (Singer 2004) Wciąż stosowane badania laboratoryjne, wymagające cierpienia i śmierci zwierząt. Wegetarianie twierdzą, że spożywanie mięsa przyczynia się do epidemii chorób cywilizacyjnych, z czym łączy się masowe zabijanie zwierząt w celach konsumpcyjnych. Próby leczenia chorób łączą się z zabijaniem zwierząt w laboratoriach. Jeśli prawdziwe są te twierdzenia to miliardy istnień traci życie bez uzasadnienia. Niewiele znaczące życie zwierząt zarówno tych przeznaczonych na rzeź, jak i tych laboratoryjnych, nie wymaga uzasadnienia, jeśli wchodzi w rachubę ratowanie życia ludzkiego. Jeśli to konsumowanie ich łączy się z zachorowalnością to nieporozumieniem jest szukanie ratunku dla spożywających w łagodzeniu skutków szkodliwej diety. Nie usuwa się skutków, a jedynie próbuje zwalczyć objawy chorób cywilizacyjnych, na które cierpi zachodni świat. Dopiero usunięcie bodźca wywołującego chorobę może przyczynić się do poprawy zdrowia. Wiąże się to z rezygnacją z dotychczasowej diety, co wydaje się w obecnej sytuacji czymś bardzo trudnym. (Grodecka 2002). Osoby przekonane o konieczności spożywania mięsa odrzucają taką ewentualność. Oskarża się, wegetarian, że martwią się tylko życiem zwierząt, natomiast ludzi spychają na dalszy plan. Odbieranie ludziom możliwości odżywiania się mięsem staje się czymś niewyobrażalnym dla przeciętnego mięsożercy, nawet za cenę zdrowia (nie tylko własnego, jak twierdzą wegetarianie). W korelację taką jednak nie bardzo się wierzy. Skoro człowiek jest mięso-żernym stworzeniem to, w jaki sposób może mu to szkodzić. Czymś naturalnym jest, że zwierzęta mięsożerne polują i odżywiaj się ciałami swych ofiar. Człowieka jednak trudno zaliczyć do mięsożerców. Nieetyczne traktowanie zwierząt, nie jest problemem, skoro są one po to by służyć człowiekowi. Stały się czymś traktowanym instrumentalnie, tak jak cała przyroda, która ma taką wartość, jaką można wykorzystać dla osiągnięcia korzyści dla ludzi - nielicznych. Cała przyroda jest jedynie zbiorem instrumentów, dzięki którym możliwe jest osiąganie wymiernych korzyści. (Burger 2005)
Ratowanie zwierząt nie jest celem wegetarian. Zaprzestanie spożywania mięsa pociągnie za sobą zmiany w rolnictwie. Ulegną przemianie kierunki produkcji przemysłowej. Zamiast produkowania mięsa, rolnictwo nastawiłoby się na uprawę roślin, które nie były by przeznaczane na paszę dla zwierząt, ale nadawałyby się do spożycia przez ludzi. W takiej sytuacji nie byłoby miejsca dla zwierząt hodowlanych. To jest właśnie jeden z głównych celów wegetarian. Takie przekształcenie produkcji żywności by wyeliminować jedno z ogniw w łańcuchu pokarmowym, które komplikuje – według nich - niepotrzebnie cały proces zaspokajania potrzeb żywnościowych ludzi. Ogniwo to, jakim jest produkcja zwierzęca – w Polsce przyjęło się określenie „produkcja żywca”(!) - jest zbędnym elementem obecnego przemysłu spożywczego.

Pozwalamy by przemysł mięsny rządził naszym życiem i życiem naszej planety. Przemysł, który w największym być może stopniu odpowiada za zniszczenie środowiska i naszego zdrowia. Przemysł, który jest współodpowiedzialny za coroczną śmierć z głodu 60 milionów ludzi. Przemysł, który w ciągu 30 najbliższych lat może całkowicie zniszczyć życie na tej planecie! (Lewkowicz-Siejka, Katarzyna. 2005. I będzie głód, i mór, i pożeranie Ziemi. W: Znaki Czasu. Nr 9, październik 2005. str.: 6)

Nie było by to tak wielkim problemem, gdyby wydłużało tylko sposób zaspokajania ludzkich potrzeb pokarmowych. Przyczynia się jednak do niszczenia ekosystemów, w które wkracza przemysłowa hodowla zwierząt. Problemy wynikają ze zbytniego zużycia min. wody, energii, paszy, przestrzeni, problemem sa odchody zwierząt. Wegetarianie wskazują na to, że miliardy zwierząt sprowadzonych na świat w nienaturalny sposób, przyczyniają się do pogarszania jakości życia ludzi.
Dawniej, kiedy nie było problemu z cywilizacyjnymi zmianami środowiska nie było potrzeby chronienia go. Człowiek osiągnął stan, którym zaczął zagrażać swojemu otoczeniu dopiero w okresie rewolucji przemysłowych. Swoją działalnością część ludzkości zagroziła egzystencji na Ziemi. Osiągnął techniczne możliwości, które pozostawały poza jego kontrolą. Konsekwencje wielu działań pozostawały i wciąż pozostają nieprzewidywalne.

1.4 Ekologiczny z autopsji

Rolnictwo biodynamiczne może dać satysfakcję tym, którzy chcą posługiwać się nie tylko intelektem i wiedzą, ale także wrażliwością, twórczą wyobraźnią i dobrą wolą. Istota biodynamiki polega, bowiem na jak najlepszym wykorzystaniu energii człowieka i przyrody do rozwijania dobrego, a nie zwalczania złego. (Górny, Mieczysław. Za: Grodecka, Maria. 1991. Siewcy dobrego jutra. Warszawa: Wydawnictwo SPAR. s.:99).

Zostałem wegetarianinem poprzez zmianę sposobu patrzenia na świat. Wegetarianizm umocnił ten „nowy” światopogląd. Skoro to nie jest konieczne, to, po co produkować mięso? Skoro jego jest nie tylko niepotrzebne – jak twierdzą wegetarianie - ale i wysoce szkodliwe dla spożywającego i jego otoczenia. Pociąga to za sobą zbyt duże koszty. Rośliny w zupełności zaspokajają potrzeby pokarmowe, są łatwo przyswajalne nie powodują kłopotów trawiennych. Oczywiście przy zachowaniu kilku podstawowych zasad komponowania i spożywania posiłków, o których będę pisał w rozdziale drugim. Mam wspomnienia z dzieciństwa dotyczące traktowania zwierząt. Pamiętam jak ścinałem siekierą głowy kurcząt, przytrzymywałem wykrwawiające się kaczki i gęsi, uczestniczyłem w świniobiciu, np. mieszałem dłonią krew po to, aby ograniczyć jej krzepnięcie. Zawsze było to dla mnie trudne, ale nie na tyle by tego nie robić. Skoro to było niezbędne dla pozyskania pożywienia traktowałem to jak coś normalnego. W ten sposób tłumaczyli mi to rodzice, którzy robili to z pewnością dla mojego dobra. Zawsze mi smakowały potrawy mięsne. Świadomość, że mój posiłek jeszcze niedawno czuł i potrafił uciekać, nie przeszkadzała mi zbytnio. Było to normą, że hodowane zwierzęta były przeznaczane na rzeź. Pracowałem przy hodowli zwierząt. Pochodzę z rodziny chłopskiej. Moi rodzice gospodarowali w sposób daleki od tego, jaki prezentuje rolnictwo przemysłowe. Było to tradycyjne gospodarowanie, z niewielkim zużyciem agrochemii – nawozów sztucznych i chemicznych środków ochrony roślin. Od najmłodszych lat spędzałem dużo czasu na łonie natury. Ten czas wywarł swoje piętno w mojej socjalizacji. Znaczący inni przekazali mi szacunek dla przyrody. Od dawna wiedziałem, że gospodarstwo zostanie „zapisane” na mnie, tzn. notarialnie stanę się jego właścicielem. Ojciec, który otrzymał je od swojego ojca, przekazał je z kolei dla mnie – swojego syna. Ja czasie poprzedzającym przejęcie gospodarstwa coraz częściej zastanawiałem się czy to takie pewne, że muszę jeść mięso. Dojrzewał mój światopogląd a jadanie mięsa przestało do niego pasować. Jednocześnie coraz mniej mi ono smakowało. I miałem coraz większe opory wobec spożywania mięsa i uczestniczenia w jego pozyskiwaniu. By się przekonać o tym, jak będę się czuł, postanowiłem spróbować go nie jeść. Tak na próbę nie zjadłem kotleta pewnego wiosennego popołudnia. Od tamtej pory minęło 6 lat. Jak określa Maria Grodecka w książce Wszystko o wegetarianizmie, usłyszałem „wewnętrzny głos swojej roślinożernej natury”. Po pierwszej „próbie” do pokarmów z uboju nie wróciłem. Po co skoro jest tyle innych rodzajów pożywienia. Owoce, warzywa, ziarna są w stanie zaspokoić wszystkie potrzeby pokarmowe, więc, po co obciążać organizm mięsem a sumienie winą za śmierć zwierząt. Moje odżywianie było instynktowne, tzn. nie znałem zasad wegetariańskiego odżywiania. Jadłem to, na co miałem apetyt. W początkowym okresie były to jeszcze ryby. Po przeczytaniu książki Wszystko o wegetarianizmie, Marii Grodeckiej umocniłem się ostatecznie w swoim wyborze. Poparłem to wiedzą o tym, czym wegetarianizm tak na prawdę jest w oczach wegetarianina. Moje najbliższe otoczenie nie dowierzało, że naprawdę, a jeśli już to niedługo mi przejdzie i będę jadł to, „co wszyscy”. Ja natomiast utwierdzałem się w przekonaniu, że odżywianie roślinami jest dla mnie odpowiednie. Zacząłem zauważać zmiany w swojej osobowości. To odkrycie było początkowo dla mnie zadziwiające, że dzięki zmianie rodzaju pożywienia zmieniał mi się światopogląd. W co trudno uwierzyć osobom spożywającym mięso. Wyostrzyły mi się zmysły: słuch, smak, węch. W czasie, gdy moje ciało oczyszczało się z toksyn analogicznie mój umysł zaczął kierować swoją uwagę na aspekty rzeczywistości, które dawniej były mniej ważne. Wyostrzył się sposób widzenia świata i zwiększyła się sił współodczuwania go.
Obecnie jestem właścicielem - czasami zadaje sobie pytanie: czy można być właścicielem skrawka Ziemi? – gospodarstwa rolnego. Jest ono w trakcie przestawiania na produkcję ekologiczną. Jest to kilkanaście hektarów, na których zamierzam uprawiać w sposób jak najbardziej zbliżony do naturalnego, żywność ekologiczną przeznaczoną do bezpośredniego spożywania przez ludzi z pominięciem produkcji zwierzęcej. Wciąż obserwuje przyrodę i od niej uczę się nowych – starych metod uprawiania ziemi. Najważniejsze z moich obserwacji wydaje się to by nie ingerować, w to, co się dzieje w polu. Ekologiczne rolnictwo polega na wykorzystaniu naturalnych procesów zachodzących w przyrodzie. Miliony lat ewolucji tak je ukształtowały, że przyroda sama wie, co jest właściwe. Niemal każdy sposób poprawienia natury przyczynia się do jej niszczenia. Powszechnie dąży się do wydajności, co ma maksymalizować dochody, już nie rolnika, ale producenta rolnego. Coraz częściej zyski – zamiast rolnika - osiągają koncerny biotechnologiczne. Produkujące środki „ochrony” roślin, GMO, paszę, technologię produkcji mięsa. Gospodarstwa stają się fabrykami pod gołym niebem, w pełni uprzemysłowione i zmechanizowane. (Lyman i Merzer 2001) Kolejnym etapem są przemysłowe hodowle zwierząt, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami. Gospodarstwo ma tylko jeden cel: przynosić zyski przy minimalnych nakładach.
Ekologiczne gospodarstwo spełnia więcej funkcji. Rolnik na swoim areale jest strażnikiem przyrody, gdzie gospodarstwo harmonijnie współgra z dzikimi elementami krajobrazu. Powinno być estetyczne tak by ludzie chętnie przebywali w miejscu gdzie „rodzi się” pożywienie. W ekologicznym sposobie gospodarowania widzę szanse na zrównoważony rozwój obszarów wiejskich, ale także rozwój własnej osoby. Przebywanie w bliskim kontakcie z naturą działa kojąco. Uprawianie ziemi i pozyskiwanie płodów daje poczucie, że to, co robię jest korzystne także dla innych ludzi. Mam możliwość w ten sposób dania czegoś z siebie światu. Zdobywanie wiedzy nie ma końca. Duży wkład w tą naukę mają ludzie, których zacząłem spotykać coraz częściej, w miarę jak zacząłem się angażować w prowadzenie gospodarstwa. Mam na myśli min. osoby związane ze Stowarzyszeniem Ekoland, które skupia rolników ekologicznych i propaguje ten sposób gospodarowania. Duże wrażenie na mnie zrobił i nadal robi przewodniczący stowarzyszenia, konsekwentny propagator ekologii w codziennym życiu – Mieczysław Babalski, który mawia, że „ekologia to działanie na tak”. Co rozumiem przez robienie tego dlatego że chcę nie dlatego że muszę. Powszechnie traktuje się ekologię jako dodatkowy koszt, ekstrawagancję, na którą musimy móc sobie pozwolić, jako zbiór zakazów. Wcześniej zdobywałem wiedzę książkową, dotyczącą ekologicznych upraw. Dopiero spotkanie osób, które w ten sposób żyją i uprawiają ziemię dało mi empiryczne podstawy do ekologicznego prowadzenia gospodarstwa. Uprawianie zgodne z prawami natury daje wystarczające plony, które są w stanie zaspokoić potrzeby pokarmowe ludzi. Jakość płodów rolnych jest zależna od stanu środowiska. Chore środowisko wydaje chore plony - zatrute środowisko wyda zatruty plon. Powszechnie stosowanie agrochemii powoduje zanik organizmów żyjących w glebie, i w jej otoczeniu. Grzyby, bakterie, owady i inne organizmy są odpowiedzialne za prawidłowy obieg materii w przyrodzie. Ich obecność jest warunkiem prawidłowości procesów obiegu materii w glebie. Eliminacja życia glebowego powoduje zakłócenia w pobieraniu składników pokarmowych przez wzrastające rośliny. Chronienie życia glebowego to podstawowy warunek powodzenia w uprawach. To jest odpowiedz na pytanie dotyczące sensu ochrony „robaków”.

1.5 Kulinaria w badaniach społecznych - nawyki żywieniowe Polaków

Regularnie prowadzone badania społeczeństwa polskiego swoją tematyką obejmują także nawyki żywieniowe społeczeństwa polskiego. Ukazane na przestrzeni kilkunastu lat wskazują, że zmiany w tej dziedzinie życia zachodzą bardzo wolno. Ludzie wynoszą kulinarne przyzwyczajenia z domów rodzinnych, na co wskazują raporty z badań CBOS.

Mimo zmian, jakie w ciągu ostatnich piętnastu lat zaszły w sposobach odżywiania, większość badanych (61%) uważa, że jadane przez nich potrawy przypominają posiłki ich rodziców. (Komunikat z badań CBOS. Upodobania kulinarne, nawyki żywieniowe i zachowania konsumenckie Polaków. Warszawa listopad 2005)

Tak, więc dominują potrawy, które uznawane są za tradycyjne. Polska kuchnia obfituje w mięsne potrawy.

Polacy są raczej tradycjonalistami, jeśli chodzi o upodobania kulinarne. Odpowiadając na pytanie, co by Pan(i) najchętniej zjadł(a) na obiad, większość wymieniła jakąś zupę (54%), głównie rosół (17%), oraz drugie danie składające się z kawałka mięsa (82%), najczęściej kotleta schabowego, na który miałby ochotę, co czwarty badany, gotowanych ziemniaków (54%) i surówki (48%) …Odżywianie wegetariańskie to w Polsce zjawisko niszowe. (Tamże)

Dania wegetariańskie rzadko pojawiają się na naszych stołach. Wegetarianie są nieliczni. Ich liczba oscyluje blisko błędu statystycznego. Potwierdza to raport z badań przeprowadzonych kilka lat wcześniej.

Polacy są narodem powszechnie spożywającym mięso i jego przetwory. Tylko nieliczni (1%) są wegetarianami. (Komunikat z badań CBOS. Nawyki żywieniowe i upodobania kulinarne. Warszawa sierpień 2000)

Wegetarianizmowi towarzyszy większy stopień wrażliwości na cierpienie zwierząt. Problem ten pojawia się w badaniach CBOS, gdzie niespodziewanie duża grupa osób, uważa, że nie można zabijać zwierząt dla mięsa i futer.

Zaskakuje natomiast zdecydowanie mniejsza niż w 1996 roku (spadek z 91% do 67%) liczba osób uważających, że można zabijać zwierzęta dla pozyskania ich mięsa lub skór albo dla innych potrzeb gospodarczych. Nic nie wskazuje przecież na znaczący wzrost liczby jaroszy czy wegetarian w Polsce. (Komunikat z badań CBOS. Maj 2006. Stosunek do zwierząt. Warszawa)

Czy Według konsumentów istnieje bezpośrednia korelacja pomiędzy zjadaniem mięsa a zabijaniem zwierząt? Skoro 1/3 Polaków twierdzi, że nie można zabijać zwierząt dla potrzeb gospodarczych. Badania wskazują, na społeczną świadomość tego, że zwierzęta cierpią, a szczególnie w czasie uboju.

Podobnie jak w 1996 roku, większość ankietowanych za istotne uważa zminimalizowanie cierpień zwierząt rzeźnych, jakie wiążą się z ich ubojem. Ponad dwie trzecie (67%) wyraża przekonanie, że jest to sprawa bardzo ważna, a blisko jedna czwarta (24%) - że dość ważna. (Tamże)

Społeczne przeświadczenie o tym, że zwierzęta cierpią, nie ma jednak zbyt dużego wpływu na to jak odżywiają się Polacy. Konsumenci mięsa przerzucają na innych odpowiedzialność za dokonanie uboju. Fakt zdania sobie sprawy, że zaczyna się odczuwać poczucie winy za tragiczną sytuację zwierząt hodowlanych może się przyczynić do poprawy ich sytuacji. Badania pokazują, że nawyki żywieniowe nie ulęgają dużym zmianom. Najważniejsza okazuje się socjalizacja, skoro posiłki wciąż wyglądają jak te jadane w rodzinnym domu.

82% badanych zadeklarowało, że częścią ich obiadu byłby kawałek mięsa, jednak nie oznacza to, że pozostali (18%) są wegetarianami. […] Odżywianie wegetariańskie to w Polsce zjawisko niszowe. Mimo dość dużych zmian, jakie w ciągu ostatnich piętnastu lat dokonały się w jadłospisie Polaków, większość (61%) uważa, że jadane przez nich posiłki są podobne do potraw, jakie jedli ich rodzice. Nieco ponad jedna trzecia (35%) jest przeciwnego zdania. (Komunikat z badań CBOS. Listopad 2005. Upodobania kulinarne, nawyki żywieniowe i zachowania konsumenckie Polaków. Warszawa)

Poza tym, jak wskazują badania, Polacy uważają, że odżywiają się w odpowiedni sposób. Skoro zdrowe jest to co spożywają, to nie zmieniają zbytnio swoich nawyków.

Większość Polaków (73%) sądzi, że odżywia się zdrowo. Przekonanie to właściwie nie ulega zmianie od 1998 roku. (Tamże)

Według badań, które prowadziłem dla potrzeb tej pracy 26.4 [%] ankietowanych wskazuje na tradycję jako przyczynę niskiej popularności wegetarianizmu.

1.6 Światopogląd wegetarian – podsumowanie rozdziału

Opisu światopoglądu przeciętnego wegetarianina można dokonać poprzez pokazanie motywów wyboru właśnie takiego stylu życia. Albo wręcz przeciwnie, to określony sposób postrzegania rzeczywistości pociąga za sobą odrzucenie pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Motywy z reguły łącza się w jedna całość, gdzie wiara znajduje poparcie w nauce. Pisząc o wegetarianach chciałem przez pokazanie pewnych charakterystycznych wartości, norm, postaw przedstawić pewien światopogląd, który może sprzyjać wegetarianizmowi. Decyzja podejmowana może być powoli w miarę jak ewoluuje światopogląd, Wtedy zmiana jest łatwiejsza, bo towarzyszy jej czas na rozstrzygnięcie ewentualnych wątpliwości. Powolne próbowanie i przyzwyczajanie zmysłów do nowych pokarmów. Stopniowe odrzucanie kolejnych produktów by po pewnym czasie, po przejściu przez organizm rewitalizacji pozostać wyłącznie przy roślinnych pokarmach. Z drugiej strony można z dnia na dzień zdecydować się na nową dietę. W takim przypadku potrzebna jest większa motywacja, ponieważ zmiana jest bardziej drastyczna. Po kilkunastu dniach organizm zaczyna się przystosowywać do pokarmów roślinnych. (Nocuń 2004). Więc jeśli wewnętrzne przekonania nakazują odżywiać się po wegetariańsku, to żeby uniknąć wewnętrznego dysonansu po prostu należy usłuchać wewnętrznego głosu. Można go porównać do sumienia, albo głosu natury, której częścią jest każdy z nas. Odkrycie w sobie roślinożernej natury implikuje wiele zmian w dotychczasowym życiu i pojmowaniu otoczenia. Ta osobista decyzja poparta przekonaniem, że postępuje się słusznie pociąga za sobą wiele następstw. Ich natura jest bardzo różnorodna i zależy od wcześniejszych doświadczeń życiowych, które teraz być może ukażą się w innym świetle. Wegetarianizm sprzyja rozbudzeniu świadomości ekologicznej, albo to właśnie rozbudzona świadomość pociąga za sobą rezygnację z potraw mięsnych.

ROZDZIAŁ II
WEGETARIANIZM. DLACZEGO? – ROZWAŻANIA TEORETYCZNE



2.1 Wprowadzenie do rozważań teoretycznych

Większość ludzi nie daje się nakłonić na porzucenie mięsa, dopóki nie zostaną przekonani, że ich zdrowie na tym nie ucierpi. (Nevin, David. Scientist Helps Stir New Movement for Animal Rights. Za Kapleau, Rosi Philip. 1985. Ochraniać wszelkie życie. Buddyjski przyczynek do wegetarianizmu. Warszawa: Wydawnictwo Pusty Obłok. s.:23)

O powodach przemawiających za wegetarianizmem będę pisał w nawiązaniu do wartości, jakie mu towarzyszą, o których pisałem w Rozdziale I. Zespół wartości tworzy wegetariański światopogląd. Analogicznie wygląda sytuacja, gdy rozpatruje argumenty wegetarian uzasadniające ich wybór. Tak, więc zwierzę, które przedstawia wartość samą w sobie, determinuje humanitarne traktowanie całej przyrody. Humanistyczne wartości nabiorą zupełnie nowych wymiarów. Humanitarne traktowanie zwierząt wynika z roślinożernej natury wegetarian, które znajduje potwierdzenie zarówno w religii, jak i w odkryciach naukowych dotyczących odżywiania. Właściwe odżywianie, zgodnie z wewnętrznymi zmysłami zagwarantuje zdrowie fizyczne i psychiczne. Ekonomiczne powody dotyczą wszystkich wymienionych, ale najważniejszy jest koszt produkcji mięsa. Są to min. zanieczyszczenia, koszty leczenia chorób wywołanych odżywianiem.

Wyprodukowanie jednego hamburgera powoduje destrukcję lasów tropikalnych o powierzchni 55stóp kwadratowych (ok. 5,1m2), oraz 12 funtów (ok.5,44 kg) odchodów. […] Żywy inwentarz produkuje 130 razy więcej śmieci niż to czynią sami ludzie. (Skolimowski, Henryk. Dalaj Lama za wegetarianizmem. W: Wegetariański Świat. Nr 12 (101) Grudzień 2005. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.:28)

Koszty także dotyczą głodującej części świata, która głoduje, bo zwierzęta – w innych częściach świata gdzie spożywa się mięso - potrzebują paszy. Kraje, których powszechnie występuje zjawisko głodu wysuwają się na czoło światowych eksporterów płodów rolnych. (Cocker 2001)
Rozdział ten dotyczyć będzie zagadnień związanych z szeroko pojętą ekologią, stosunkiem do zwierząt, etyki i wartości humanistycznych.

2.2 „Zwierzę nie jest rzeczą”

Nadejdzie kiedyś dzień, gdy ludzie będą osądzać śmierć zwierzęcia tak, jak dziś osądzają zabicie człowieka. (Leonardo da Vinci. Za: www.wegetarianski.pl)

Zwierzę jedna z podstawowych wartości w światopoglądzie wegetarian. (Dyczewska 2006) Według badań, jakie prowadziłem 25,35% ankietowanych wśród korzyści, jakie daje im wegetarianizm wymienia brak poczucia winy w związku z zabijaniem zwierząt. Dyskusja o to, w jaki sposób należy traktować zwierzęta ma długą historię.

Hyzop dowodził – tak jak później Kartezjusz, – że zwierzęta to są automaty, i że jeżeli się im przyzna rozum, to wypadnie albo obarczyć ludzi za zabijanie istot rozumnych, albo, zakazując tego zabijania podważyć życie moralne.[…] Pitagoras i Empedokles, utrzymują, że prawa wszystkich istot żywych są jednakie i głośno wołają, iż jak najsurowsze kary grozą tym, którzy zadają gwałt zwierzętom. (Ossowska, Maria. 1985. Normy moralne. Próba systematyzacji. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. s.: 49)

Maria Ossowska przywołuje słowa Plutarcha, który twierdził, że za znęcanie się nad zwierzętami czeka nas moralne otępienie.

Zaczęło się od zabijania i zjadania zwierząt groźnych, potem przyszła pora na wołu, który z nami pracuje, do owcy, której runo nas okrywa, do koguta, który strzeże naszych domostw. Łatwo już potem przejść do zabijania ludzi w wojnach okrutnych. (Tamże)

Być może to jakiś rodzaj moralnego okaleczenia sprawił, że jeden z gatunków pozbawiony został mechanizmów hamujących i ograniczających agresję. W wyniku tego przystąpił do eksploatacji własnego środowiska. Świat roślinny i zwierzęcy pozostały bezbronne. (Grodecka 2002) Jedno z popularnych haseł propagujących wegetarianizm brzmi „zwierzę nie jest rzeczą”. Traktowane są przedmiotowo a jednak nie ma żadnych wątpliwości, że zwierzęta odczuwają ból, strach. Zdolne są do okazywania uczuć, przeżywają emocje. Taka argumentacja przyczynia się do tego, że częstym zarzutem wobec wegetarian jest to, że „interesują ich tylko zwierzęta”, gdy wskazują publicznie jak są traktowane w hodowli czy rzeźni. Zarzut ten jest bezpodstawny wobec motywów pokazywania tego. Celem pokazywania cierpienia zwierząt jest ukazanie, do czego prowadzi powszechna konsumpcja mięsa. Skoro można obejść się bez produktów pochodzących z uboju to nie sposób godzić się na takie traktowanie zwierząt.
Zachowanie człowieka nacechowane jest agresją w stosunku do innych ludzi a także do swojego otoczenia przyrodniczego. Do swojej pracy zastosuje kryteria zachowania agresywnego, którego pojecie zdefiniowali Baron i Richardson:

[…]każda forma zachowania, której celem jest wyrządzenie szkody lub spowodowanie obrażeń innej żywej istocie, motywowanej do uniknięcia takiego potraktowania. (Baron i Richardson 1994. Za: Krahe, Barbara. 2005. Agersja. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. str.: 17)

Produkcja żywca, polowania, połów ryb można sprowadzić do nierównej walki człowieka i zwierzęcia o przetrwanie. Ludzie wyrządzają szkodę – zabijają zwierzęta, aby zaspokoić głód, który zdaniem wegetarian nie jest naturalną reakcją organizmu Dodatkowym czynnikiem wzmagającym agresje jest hormon „agresji i strachu”, a mianowicie adrenalina spożywana wraz z mięsem. Wydzielana w znacznych ilościach podczas uboju, oraz o czasie poprzedzającym ubój a mianowicie w trakcie transportu, skupu, wywozu z gospodarstwa. Podczas tych etapów, wobec opierającego się zwierzęcia stosowany jest przymus fizyczny poprzez poganianie za pomocą kija, bata, metalowego pręta, paralizatora. W tym czasie zwierzę cierpi fizycznie i psychicznie.
Wpływ na zachowanie mają także naturalnie wrodzone predyspozycje. Człowiek uznawany za istotę mięso/wszystko - żerną, a więc drapieżnika musi przejawiać w swoim zachowaniu agresję, która jest konieczna do przetrwania w środowisku. Przeświadczeni o takiej potrzebie ludzie kształtują swoje potomstwo, w ten sposób, że agresja jest koniecznym elementem życia zbiorowego. Konrad Lorenz badał zachowania zwierząt, stwierdził, że czymś naturalnym jest kumulowanie w organizmie agresywnej energii. To, w jaki sposób się ona przejawi jest zależne min. od ilości owej energii oraz bodźców zewnętrznych, może to być np. agresywne zachowanie członka interakcji. (Tamże) Wegetarianie twierdza, że agresja wobec zwierząt może prowadzić do zachowań agresywnych wobec innych ludzi. Obecność zachowań agresywnych zagłusza wrażliwość. Zachowanie takie zostaje uogólnione na cały ożywiony świat. Analogicznie do konfliktu zgodnie z teorią Marksa, dotyczącą społeczeństw. (Turner 2004). Agresja i pozostawanie w konflikcie są głównymi czynnikami rozwoju przyrody? Pomija się przeciwstawną tendencję występującą w przyrodzie a mianowicie współdziałanie organizmów i powstrzymywanie się od stosowania przemocy. Obok współdziałania występuje mechanizm chroniący – przeciwstawny do niszczącego i równoważący go. Sprawia, że w przyrodzie czymś nienormalnym są zabójstwa wewnątrz własnego gatunku. Mechanizm ten w szczególności chroni samice i młode osobniki. (Grodecka 2002) Człowiek, sprawia wrażenie, że został pozbawiony mechanizmu chroniącego, albo znacznie został on zdominowany przez mechanizm niszczący. Przyczyny tego „moralnego okaleczenia” Konrad Lorenz doszukuje się w bardzo wczesnym etapie rozwoju ludzkości, kiedy to zęby i paznokcie posiadane przez ludzi były stosunkowo niegroźne i ludzie nie stanowili dla siebie nawzajem dużego zagrożenia. (Krahe 2005). Odżywiając się roślinami nie potrzebował zębów i szponów koniecznych do rozrywania ciał ofiar. Piotr Kropotkin prowadząc terenowe badania wśród mieszkańców Syberii oraz analizy historyczne, stwierdził, że w społeczeństwach plemiennych morderstwo ludzi oraz niektórych gatunków zwierząt było czymś niespotykanym (Rydzewski 1979). Osiągnąwszy pewien stopień technicznych możliwości przystąpił do eksploatacji przyrody, w tym także innych ludzi. W swojej pracy skupiam się głównie na stosunku ludzi do zwierząt, czego następstwem jest zachowanie agresywne wobec własnego środowiska. Ustanowił się drapieżnikiem, wynika to być może z traktowania agresji jako najważniejszego zachowania warunkującego przetrwanie. Człowiek, najdoskonalsze ze stworzeń znalazł się na szczycie piramidy pokarmowej, zamyka on łańcuch pokarmowy, będąc jego ostatnim ogniwem. Czy skoro na końcu owego łańcucha znajduje się drapieżnik, człowiek musi być drapieżnikiem?
Jako, że nie ma zwierząt dzikich w wystarczających ilościach, człowiek nakierował produkcje rolniczą i przemysł spożywczy na produkcje mięsa i jego przetworów. Aby wyprodukować go odpowiednio dużo, konieczne jest stłaczanie zwierząt hodowlanych w dużych ilościach na niewielkich przestrzeniach. Zamykane w klatkach, zagrodach, które uniemożliwiają poruszanie się. Nie mają warunków do zaspokajania potrzeb właściwych swojemu gatunkowi. Bez dostępu do świeżego powietrza, słonecznego światła Karmione nienaturalnym pokarmem, często chorobotwórczym. Często są to wysuszone, zmielone ryby i inne zwierzęta, czasami są to szczątki zwierząt tego samego gatunku. Warunki, w jakich utrzymywane są zwierzęta podporządkowane są wskaźnikom ekonomicznym. Ogranicza się przestrzeń życiową, aby więcej sztuk zmieścić na terenie fermy. Żyjące w dużym zagęszczeniu zwierzęta reagują agresją na siebie wzajemnie. Aby to ograniczyć łamie się zęby, obcina dzioby oraz podaje środki uspokajające. Aby przyspieszyć rozmnażanie się zwierząt niszczy się ich naturalne instynkty. Porody są częściej niż w naturze, rodzi się więcej sztuk, niedługo po porodzie rozdziela się młode od matek, wywołuje to widoczne objawy „depresji”. Podaje się zwierzętom hormony, aby przyśpieszyć reprodukcję. Zwierzęta przetrzymuje się bez możliwości swobodnego poruszania się, aby nie zużywały paszy na ruch, ale na przybieranie masy. Aby szybciej rosły podaje im się hormony wzrostu, aby dawały więcej mleka syntetyczny hormon powodujący zwiększone jego wydzielanie, za co krowa płaci odwapnieniem kości. Czymś powszechnym są choroby zwierząt, aby je ograniczyć nie separuje się i leczy się chorych osobników, ale wszystkim podaje się lekarstwa także tym zdrowym. I tak na fermach powszechne jest padanie inwentarza. W brytyjskich fermach drobiu pada corocznie 12% tj. 72 miliony kurcząt. (Gellatley 1999). Corocznie na fermach w USA 100 tysięcy sztuk bydła umiera na coś, co nazywają „syndromem padającej krowy”. W wielkiej Brytanii w latach 90-tych notowano corocznie ponad 30 tysięcy nowych przypadków BSE. Ponadto 20% krów w USA ma białaczkę. (Liman i Merzer 2001) Aby poradzić sobie z tym problemem zastosowano tkanki padłych zwierząt w produkcji pasz. Chorymi zwierzętami skarmiano inne, także tego samego gatunku. (Gellatley 1999). Powszechnym jest traktowanie zwierząt jest formą eksploatacji świata przyrodniczego.

Naukowcy przepowiadają prawdziwą zarazę XXI wieku – choroby „odzwierzęce”. Ludzkie wirusy połączone ze zwierzęcymi zdziesiątkują nas, zanim znajdziemy antidotum – alarmują uczeni. Ostrzegają ze prędzej czy później któryś z nowych zarazków złamie barierę gatunkową […] już doszło do naruszenia subtelnej równowagi miedzy ludźmi a mikroorganizmami. (Lewkowicz-Siejka, Katarzyna. 2005. I będzie głód, i mór, i pożeranie Ziemi…. W Znaki Czasu. Nr 9. Październik 2005. s.:8)

Taki sposób życia sprawia, że wytwory ludzkie zaczynaj się obracać przeciwko niemu. Wegetarianie twierdzą, że chęć nakarmienia wszystkich ludzi mięsem, – co ogranicza się głównie do Europy, Australii, Ameryki Północnej – coraz bardziej zagraża ludzkiej egzystencji, i jako takie nie znajduje żadnego uzasadnienia.

H. Hitler, R. Hoss, główni architekci Holokaustu swoją drogę zaczęli od hodowli zwierząt. Oświęcim miał stać się rolniczą stacją eksperymentalno - badawczą i największą rzeźnią, jaka znała historia. (Petterson, Charles. Za: www.wegetarianski.pl)

Wegetarianie twierdza, że traktowanie zwierząt przenoszone jest na postawy wobec ludzi. Zachowanie agresywne, którego najbardziej jaskrawym przejawem są konflikty zbrojne. Etyczne traktowanie zwierząt pociąga za sobą takie samo podejście do innych kultur, narodów, orientacji, religii.

2.3 Etyka i wartości humanistyczne

Etyka nie jest niczym innym jak nauką o prawach przyrody zastosowanych do postępowania człowieka. (Grodecka, Maria. 1997. Ścieżki jogi. Katowice: Wydawnictwo KOS. s.:59)

Etyka w kontekście wegetarianizmu odnosi się do sposobu traktowania zwierząt oraz do kwestii głodu na świecie, który zdaniem wegetarian jest wynikiem spożywania mięsa. Decyzje człowieka zależą od wrażliwości i wyobraźni:

Decyzja o odrzuceniu mięsa rodzi się pod wpływem różnych czynników. Ponad 60% wegetarian wskazuje na kwestie etyczne jako decydujące. (Lewkowicz-Siejka, Katarzyna. 2005. Żywieniowe mity mięsożerców. W: Znaki Czasu. Nr 9, październik 2005 s.:7.)

Kwestie etyki w odniesieniu do wegetarianizmu pokażę poprzez przedstawienie punktu widzenia na to zagadnienie osób uznawanych powszechnie jako autorytety moralne. Życie sławnych i to, w jaki sposób traktowali inne stworzenia w czytelny sposób pomoże przedstawić etyczne – humanistyczne konotacje z wegetarianizmem, który traktowali jako moralny obowiązek. Wegetarianizm w ich sytuacji jest czymś więcej aniżeli sposobem odżywiania.
Mahatma Gandhi propagator pacyfizmu, zasadę ahimsy stosował w codziennym życiu. Uważał, że nie miała się ona ograniczać tylko do biernej postawy nie czynienia krzywdy - zarówno ludziom jak i zwierzętom. Miała ona dać podstawy do aktywnej obrony godności i życia każdej istoty. Okazała się ona także skutecznym narzędziem walki politycznej. Jego postawa wobec życia zwierząt była jednoznaczna. Tak oto Gandhi wypowiadał się o krowach:

Nietykalność krów jest dla mnie jednym z najcudowniejszych fenomenów w historii ludzkości, gdyż przenosi człowieka poza ramy jego gatunku. Krowa jest dla mnie symbolem całego świata przed-ludzkiego. To w związku z krową człowiek zmuszony jest do zdania sobie sprawy ze swej tożsamości ze wszystkim, co żyje. […] Ochrona krów to jakby symboliczna ochrona wszelkiego niemego stworzenia bożego. […] Apel tych mniej rozwiniętych istot jest tym bardziej przemożny, że nie wyraża się w słowach. (Grodecka, Maria. Ludzie o zwierzętach. W: Wegetariański Świat. nr 9. Grudzień 1994. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.:15)

Indyjskie „święte” krowy z punktu widzenia osób jadających mięso są niewykorzystanymi rezerwami mięsa. Krowy spełniały jednak doniosłe funkcje: były blisko związane z rolnikami, były siłą pociągową, produkowały nawóz, pasąc się, na nieużytkach – warunkowały funkcjonowanie rolnictwa, dawały mleko, które było jedynym produktem odzwierzęcym dozwolonym wegetarianinowi. Nie było ono jednak powszechnie spożywane. Jednak to ludzie byli w etyce Gandhiego wartością najwyższą, każdą sytuację, gdy odstępowano od ahimsy zalecał nazywać himsą, czyli złem. Nawet, jeśli było to zło konieczne. (Lazari-Pawłowska 1965).
Swój stosunek do zwierząt podkreślał wielokrotnie laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury Isaac Bashevis Singer. Urodzony w Polsce w żydowskiej rodzinie w1904 roku, w 1935 wyjeżdża z rodziną do USA. W 1978 zostaje wyróżniony Noblem. W wywiadzie udzielonym w związku przyznaniem nagrody powiedział:

Człowiek jedzący mięso lub okrutny myśliwy z każdym zjadanym kęsem mięsa potwierdza i popiera to, że przemoc jest słuszna. Wegetarianizm jest moją religią, moim protestem.[…] Nie można opowiadać się za sprawiedliwością, gdy zapędza się słabszą od nas istotę do rzeźni i tam się ja męczy i zabija.[…] Człowiek robi ze zwierzętami wszystko co mu się podoba, ponieważ umie posługiwać się nożem czy karabinem. (Baka, Krystyna. Współczująca wizja świata. W: Wegetariański Świat. nr 12 (90) Grudzień 2003. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.:28 - 33)

W twórczości Singera wielokrotnie odnajdujemy treści świadczące o silnym zaangażowaniu w sprawie zwierząt. O zabijaniu i jadaniu zwierząt pisał z odrazą.

Nie mogłem sobie wyobrazić, jak można mówić o miłosierdziu, prosić o miłosierdzie, debatować o humanitaryzmie i sprzeciwiać się rozlewowi krwi, kiedy my sami powodujemy rozlew krwi niewinnych istot. […] Jeśli chodzi o zwierzęta, każdy człowiek jest nazistą. (Tamże)

O rzeźni powiedział:

To piekło jest kpiną ze wszystkich bredni o humanitaryzmie…(Tamże)

Singer był jednym z silniejszych głosów w obronie zwierząt w XX wieku. Dziwiło go, gdy wrażliwi poeci, humaniści, autorytety moralne znajdowali przyjemność w mięsnych potrawach, polowaniu, wędkowaniu. Sam, jak twierdził – zapytany, dlaczego nie jada kurczaków – ze względu na zdrowie kurczaków. (Tamże)
Tybetański przywódca duchowy Dalaj Lama, który sam jest wegetarianinem objął patronatem powstałe 2004 roku stowarzyszenie Tybetańczycy Na Rzecz Wegetarian (Tibetans For Vegetarian Socjety). Stowarzyszenie poza dietą, rozszerza znaczenie wegetarianizmu na dziedziny zdrowia, ekologii, środowiska, wartości. (Wegetariański Świat. nr 12 (90) Grudzień 2005).
Także religijne zalecenia dotyczące odżywiania, okazują się w pełni uzasadnione w obliczu obecnej wiedzy o potrzebach pokarmowych człowieka. Biblia zaleca odżywianie roślinne, jako warunek zdrowia fizycznego. Co za tym idzie doskonalenie duchowe, które wyróżnia ludzi ze świata zwierząt. Człowiek jako najdoskonalsze ze zwierząt nie ogranicza swoich potrzeb do wyłącznie fizycznych. Potrzeby wyższego rzędu, które rozwija się po zaspokojeniu tej podstawowej, jaką jest odżywianie. Starotestamentowe zalecenia, co do pokarmów, znajdują naukowe potwierdzenie. Najgorszym ze zwierząt wymienionych w Biblii była świnia, podobny stosunek miała do wielbłądów.

Naukowcy odkryli, że mięso świni zawiera mnóstwo międzykomórkowego tłuszczu, tzn., że nawet mięso, które wydaje się chude, jest w rzeczywistości tłuste. Ponieważ w tłuszczu rozpuszczają się toksyny, oczywiste jest, iż jedząc świńskie mięso zjada się mnóstwo toksyn. Świńskie mięso zawiera znaczne ilości histaminy. Wywołuje to reakcję immunologiczną u ludzi, wielu ludzi jest uczulonych na wieprzowinę. […] 56% świń jest zarażonych salmonellozą już w czasie chowu. […] Uznany za zwierzę nieczyste wielbłąd, jest wystawiony na działanie wysokiej temperatury, a to sprzyja wysokiemu poziomowi toksyn. (Pawlak, Carolin i Roman. 1999. Matka wegetarianka i jej dziecko. Warszawa: Chrześcijański Instytut Wydawniczy Znaki Czasu. s.:28-29)

Zalecenia dietetyczne zawarte w Biblii miały chronić ludzi przed „toksyczną” dietą zatruwającą organizm. Mająca duży wpływ na sposób odżywiania Adwentystów Dnia Siódmego, Elen G. White, pisała:

Jarzyny, owoce, i zboża powinny stanowić naszą dietę. Ani jeden kawałek mięsa nie powinien dostać się do naszego żołądka. Jedzenie mięsa jest nienaturalne. Mamy wrócić do pierwotnego zamiaru Bożego, Jaki był przy stworzeniu człowieka. (649) (White, Elen G. Chrześcijanin a dieta. Warszawa: Chrześcijański Instytut Wydawniczy: Znaki Czasu. s.:264)


Zalecenia miały przede wszystkim służyć ludziom. W celu rozwijania własnego człowieczeństwa. Miały one głębokie uzasadnienie, które dziś potrafimy dowieść w sposób wiarygodny. Jak twierdzą wegetarianie – o czym pisałem wcześniej - konwencjonalna dieta hamuje lub nawet uniemożliwia dalsza ewolucję ludzkości.

2.4 Rozważania o ekologii człowieka

Właściwie zaplanowane diety wegetariańskie są zdrowe, odpowiednie w wartości odżywcze oraz przynoszą korzyści dla zdrowia, bowiem zapobiegają określonym chorobom i niektóre z nich leczą. (Amerykański Związek Dietetyczny [American Dietetic Association]. Za: Wegetariański Świat. nr 12 (90) Grudzień 2005)

Najważniejszym powodem, który uzasadnia słuszność wegetarianizmu jest genetyczna przynależność człowieka do istot roślinożernych. Jego przystosowanie fizjologiczne do przyswajania pokarmu roślinnego. Potwierdza to niezaprzeczalnie kształt zębów, budowa układu trawiennego, skład soków trawiennych, aktywność poszczególnych narządów. Potwierdza to także fakt budowy dłoni, która nie nadaje się do rozrywania ciał upolowanych ofiar. Każdy gatunek otrzymał wrodzone niezbędne narządy konieczne do zdobywania pokarmu oraz wewnętrzne narządy umożliwiające jego przyswojenie. Dłoń ludzka niczym nie przypomina łapy jakiegokolwiek drapieżnika. Jest wręcz stworzona do zrywania owoców.

Anatomia ludzkiego przewodu pokarmowego jest znakomicie przystosowana do trawienia pokarmów bogatych w błonnik i węglowodany złożone z niewielkim dodatkiem białka. Jeżeli uwolnimy nasz układ trawienny od ciężaru tłuszczu z mięsa, mleka i nabiału oraz jajek, będzie on pracował sprawnie i wydajnie. (Nocuń, Tomasz. 2004. Dieta wegetariańska prosta i zdrowa. Czego Twój lekarz nie powie Ci o odżywianiu. Lublin: Wydawnictwo Vegan. s.:135)

Organizm ludzki ani fizycznie ani psychicznie nie jest przystosowany do pobierania pokarmu w postaci mięsa. Widok, który u mięsożerców stymuluje apetyt u ludzi wywołuje wstręt, obrzydzenie. (Tamże). Uwagę na to zwrócił już w czasach antycznych stoicki filozof:

Jak przy mięsie i podobnych potrawach wyobrażać sobie trzeba, że to jest trup ryby, tamto trup ptaka albo świni (VI 13). (Marek Aureliusz, 1958. Rozmyślania. Polska Akademia Nauk. Komitet Filozoficzny. Biblioteka Klasyków Filozofii. Państwowe Wydawnictwo Naukowe. s.: 60)

Trudno o ostateczne rozstrzygnięcia, dlaczego roślinożerna istota zaczęła polować i zachowywać się jak drapieżnik. Trudno o jakiekolwiek doniesienia naukowe mówiące o dobroczynnym wpływie na zdrowie mięsa. Głosy o wszystko - żerności człowieka – według wegetarian - nie mają zbyt przekonywujących argumentów. Pogwałcona w ten sposób została natura. Zatruciu ulega cały organizm, który nie jest w stanie poradzić sobie z jego trawieniem.

Ludzie, którzy jedzą mięso mają w swoich jelitach bakterie gnilne, które sprawiają, że pokarm gnije w jelitach. Rozkładają one resztki pożywienia mięsnego do toksycznych substancji takich jak indol, fenol, skatom, krezol, kadaweryna, putrescyna, które są wchłaniane do krwi i ją zanieczyszczają. (Zielińska, Elżbieta. 1993 Makrobiotyka. Twoja droga do zdrowia. s.:107 To, czego nie uda się wydalić magazynowane jest w ciele postaci złogów, oraz w tkance tłuszczowej, której powstawaniu sprzyja wysokokaloryczne pożywienie. W przypadku wegetarian wygląda to zupełnie inaczej:

Człowiek, który nie jada mięsa ma w swoich jelitach bakterie fermentacyjne. Ta szczególna mikroflora jelitowa jest w stanie syntetyzować witaminę K i wiele witamin z grupy B. (Tamże)

Wpływ na organizm różnych rodzajów pokarmu dokładniej badano z punktu widzenia biologii. Porównanie pokarmów zbożowych - które dla wegetarian stanowią podstawę pożywienia - z mięsem, którego wegetarianie nie spożywają.

Pokarm bogaty w węglowodany powoduje wyrzut z trzustki wyrzut insuliny, która ma regulować poziom węglowodanów we krwi. Równocześnie insulina obniża we krwi stężenie aminokwasów konkurujących z tryptofanem – o transport do mózgu. Wzrasta, więc w mózgu stężenie tryptofanu, a z niego jest syntetyzowany hormon serotonina. Powoduje to zmiany w mózgu, w których wyniku zjawia się dodatni wpływ na aktywność ruchową i pobieranie pokarmu. (Gill, Janusz. {red.} 1987. Fizjologia odżywiania się, trawienia i wchłaniania. W: Zarys fizjologi porównawczej zwierzat. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. str.: 32)

Podczas spożywania mięsa:

Pokarm bogaty w białko podnosi w efekcie ilość aminokwasów we krwi i tym samym obniża stosunek tryptofanu do innych aminokwasów (obojętnych) konkurujących z nim o wchłanianie do mózgu. Obniża się, zatem stężenie tryptofanu w mózgu i ilość serotoniny staje się bardzo niska. Przekazywanie informacji w mózgu zostaje upośledzone. U niektórych gatunków ssaków przy braku serotoniny zjawia się bezsenność, u innych nadmierne pobudzenie płciowe i inne objawy. Wpływa to ujemnie na pobieranie pokarmu. (Tamże)

Mięso ponadto zawiera dużo tłuszczów, w których magazynowane są wymienione wcześniej toksyny, oraz inne szkodliwe produkty przemiany materii. Choroby atakujące „bogate i dobrze odżywione” społeczeństwa są nieznane w trzecim świecie. Tam także ludzie chorują, ale z powodu głodu. Nie, dlatego się odżywiają niewłaściwie, ale dlatego że jedzenia nie wystarcza dla wszystkich.
Wegetarianizm głosi pogląd, że przyczyną wzrastającej wciąż epidemii chorób cywilizacyjnych, choć może należy powiedzieć chorób cywilizacji jest powszechny zwyczaj odżywiania się mięsem. Trudnym jest dociekanie, dlaczego i właściwie, kiedy człowiek pogwałcił swoją naturę i zażądał dla siebie pokarmu właściwego dla drapieżnika. Biorąc pod uwagę wszystkie negatywne konsekwencje spożywania mięsa, trudno uwierzyć, że natura wyposażyłaby ludzkość w tak destrukcyjny sposób odżywiania.

Wszelkie spożywane przez nas pożywienie powinno pochodzić z nazywanych przez dr Neal Barnada „Nowych czterech grup pokarmowych”: owoców, warzyw, ziaren i nasion roślin strączkowych. (Liman, Howard F. Merzer, Glen. 2001. Szalony kowboj. Historia amerykańskiego farmera, który przestał jeść mięso. Opole: Wydawnictwo Viva!POL. s.:179)

Ciekawym przykładem jest plemię Hunzów, którzy zamieszkują niedostępne tereny położone w Himalajach, opisane przez Renee Taylor w książce „Tajemnica zdrowia plemienia Hunzów”. Hunzowie żyją długo, bo 120-140, a nawet i dłużej. Całe swoje życie cieszą się doskonałym zdrowiem, nie znają zwyrodnieniowych chorób, które nękają cywilizowany zachód. Zdrowiu fizycznemu towarzyszy zdrowie moralne, zbędne tam są policja czy wojsko, ludzie tam żyją w pokoju, harmonii, braterstwie. Jadają oni wyłącznie produkty pochodzenia roślinnego. Uprawiane w „naturalny” (ekologiczny) sposób. (Grodecka 1996)
Zarówno kuchnia wegetariańska tak jak konwencjonalna może być nudna, słabo urozmaicona, ciężkostrawna. Wystarczy prosta wiedza by odżywianie było przyjemne i pożyteczne. Pokarm powinien zaspokajać potrzeby organizmu. Wraz z jedzeniem dostarczamy do wnętrza własnego ciała znaczną ilość produktów. Produkty spożywcze zawierają coraz więcej składników, które dla organizmu są po prostu czymś nierozpoznawalnym. Człowiek jako istota biologiczna zdolny jest do przyswajania składników pokarmowych wytworzonych przez przyrodę. Biotechnologia wkracza na rynek produktów spożywczych. Dodaje się konserwanty, barwniki, „poprawiacze smaku i zapachu”, i wiele innych substancji dodatkowych.

Średnio na głowę Holendra przypada rocznie 29,9 kg różnych dodawanych w przemyśle spożywczym. Trochę lżejszy jest los Brytyjczyków – 24 kg i Niemców – 18,8 kg. ( Borys, Szymon J. Czy to żywność jeszcze? W: Wegetariański Świat. nr 1/2 (84) Luty 2003. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.:12)

Wciąż pogarsza się jakość produktów spożywczych. Za tym podąża ograniczanie różnorodności biologicznej, poprzez zmniejszanie liczby uprawianych gatunków. Ulepsza się odmiany min poprzez modyfikacje genetyczne. Sprawia to, że pokarm jest coraz mniej urozmaicony.

Z raportu FAO wynika, że wkraczając w XXI wiek utraciliśmy 95% różnorodności genetycznej istniejącej w rolnictwie na początku XX wieku. (Biotechnologia. W: Wegetariański Świat. nr 1/2 (84) Luty 2003. Warszawa: Oficyna Wydawnicza Vega. s.:26)

Jaki wpływ na zdrowie konsumentów będzie to miało pokaże przyszłość? Wegetarianie, którzy do odżywiania przykładają bardzo dużą wagę wybierają produkty ekologiczne. Potwierdziły to moje badania, tylko około 2% badanych nigdy nie kupiło produktu ekologicznego.

ROZDZIAŁ III
METODOLOGIA PRZEPROWADZONYCH BADAŃ



Głównym celem badania jest dokonanie naukowego opisu problemu, a więc danie odpowiedzi na pytania: co, gdzie, kiedy, jak? Przed przystąpieniem do właściwego procesu badawczego, dokonałem objaśnienia kolejnych etapów prowadzonych badań. Zdecydowałem o sposobie prowadzenia dociekań najbardziej odpowiednim dla interesujących kwestii. W tej części pracy uściśliłem problematykę badawczą. Hipotezy postawiłem dla sprecyzowania problematyki badań. Mają one na celu uszczegółowienie obszaru rozważań do tego, co mnie na prawdę interesuje. Proces badawczy jest, zatem podporządkowany zagadnieniom określonym w hipotezach. (Nowak 1985)
Podstawowym celem badawczym mojej pracy jest odszukanie i usystematyzowanie spotykanych jednostkowych argumentacji przy wyborze wegetarianizmu? Owa próba poznania motywów łączy się z poznaniem i zrozumieniem wegetarianizmu. Moim celem jest poszerzenie i usystematyzowanie wiedzy o tym wciąż niepopularnym stylu życia. Pytanie najważniejsze to te, które dotyczą hipotez. Pozostałe pytania były „tłem” dla tych, które dawały odpowiedz na problemy zawarte w hipotezach. Owo tło miało dać obraz w szerszej perspektywie, po to by dowiedzieć się czegoś więcej w interesującej problematyce. Samo badanie nie ma na celu dać odpowiedzi na pytanie, dlaczego pojedynczy ludzie są wegetarianami? Interesujący jest dla mnie ruch wegetariański jako całość, jaki jest stosunek wegetarian do ich własnego stylu życia. Jak się kształtował, jaki jest obecnie i jaki może być w przyszłości? Rozważania dotyczące motywów mają wskazać na powody, które przyczyniły się do zainteresowania, zmiany i trwania przy nowym stylu życia.

3.1 Hipotezy badawcze

Hipotezy precyzują obszar poszukiwań odpowiedzi na nurtujące pytania. Są to pewne propozycje twierdzeń, które należy zweryfikować. Główne hipotezy dotyczą powodów bycia wegetarianinem, oraz wpływu na to wykształcenia i miejsca zamieszkania. Hipotezy pomocnicze mają ukazać wegetarian w szerszej perspektywie. Główne hipotezy badawcze przyjęte w niniejszej pracy brzmią następująco:
1.Współczesny wegetarianizm motywowany jest względami zdrowotnymi, w mniejszym zaś stopniu względami ideologicznymi.
2.Wegetarianie to w większości osoby dobrze wykształcone, zamieszkujące duże miasta.
Hipotezy pomocnicze:
3.Mała popularność wegetarianizmu w społeczeństwie polskim wynika z niewiedzy konsumentów „konwencjonalnych”.
4.Rozwój ogólnej wiedzy o odżywianiu się sprzyja popularyzacji wegetarianizmu.
5.Wegetarianie to rzadko osoby wyznające religię rzymsko-katolicką.
6.Wegetarianizm to ważny czynnik w wyborze partnera życiowego.
Określenie związku pomiędzy zmiennymi:
Ad1. Zakładam, że istnieje zależność pomiędzy popularnością wegetarianizmu a motywami, taka, że dominują powody zdrowotne nad ideologicznymi.
Ad2. Zakładam, że istnieje zależność pomiędzy poziomem wykształcenia a popularnością diety wegetariańskiej taka, że im wyższy poziom wykształcenia tym większa popularność wegetarianizmu; oraz istnieje zależność pomiędzy miejscem zamieszkania a popularnością wegetarianizmu takiego, że wśród mieszkańców wielkich miast wegetarianizm jest bardziej popularny niż w mniejszych miastach i na wsiach.
Ad3,4. Zakładam, że istnieje zależność pomiędzy popularnością wegetarianizmu a dostępnością informacji dotyczącej odżywiania, taka, że im więcej konsumenci posiadają informacji tym częściej decydują się na wegetarianizm.
Ad5. Zakładam, że istnieje zależność pomiędzy religijnością a popularnością wegetarianizmu, taka, że wegetarianie to rzadko osoby wyznające religię rzymsko-katolicką.
Ad6. Zakładam, że istnieje zależność pomiędzy wyborem partnera życiowego a wegetarianizmem, taki, że wegetarianie częściej tworzą związki z wegetarianami.

3.2 Operacjonalizacja hipotez badawczych

Pojęcia zastosowane w hipotezach wymagają określenia operacji badawczych, które pozwolą rozstrzygnąć czy związki zawarte w hipotezach występują czy nie. Jaką wartość przybierają określone cechy w poszczególnych hipotezach? Definicja operacyjna polega, więc na określeniu operacji badawczych, które pozwolą orzec czy i w jakim stopniu potwierdzają się założenia hipotez. Dające się obserwować cechy, wymagają wyszczególnienia, które cechy należy uznać za przejaw występowania. Jeśli wymienione cechy będą występowały w hipotetycznych zależnościach to będzie znaczyło, że są zgodne z rzeczywistością. Wyniki badań zweryfikują to czy hipotezy staną się tezami. (Mayntz, R. Holm, K. Hubner, P. 1985)

Ad1 Hipoteza będzie potwierdzona, jeśli wyniki badań potwierdza, że ludzie wybierają ten rodzaj diety ze względu na własne zdrowie, a nie ze względów ideologicznych.
Ad2 Hipoteza będzie potwierdzona, jeżeli okaże się na podstawie badań, że wegetarianie w większości to ludzie dobrze (średnie i wyższe) wykształceni, zamieszkujący wielkie miasta.
Ad3 Hipoteza będzie potwierdzona, jeśli wyniki badań potwierdzą to, że wegetarianie to osoby, które posiadają informacje dotyczące właściwego odżywiania. (Wynikać to może min. z samokształcenia – czytanie książek, prasy).
Ad5 Hipoteza okaże się potwierdzona, jeśli badania potwierdza to, że wegetarianie rzadko wyznają religie rzymsko-katolicką.
Ad6 Hipoteza okaże się potwierdzona, jeśli badania potwierdzą, że wegetarianie tworzą związki z wegetarianami.

3.3 Dobór próby badawczej

Dobór był celowy. Badanie prowadzone tylko wśród osób, które identyfikują się z wegetarianizmem. Jako że jest to bardzo rozproszona grupa, a wegetarianizm nie jest popularny wśród społeczeństwa. Badania prowadzone były w miejscach, gdzie można się było spodziewać ich obecności. Do miejsc tych zaliczyłem min.: Festiwal Wegetariańskiego Świata Korzyczkowie. Alternatywne wydarzenia kulturalne: Ostróda Reggae Festiwal 18, 19, 20. 08. 2006, Festiwal Afryka 17 w Toruniu 27-28. 01. 2007, Klub Pilon w Toruniu i ludzie związani z inicjatywą Food Not Bombs, Miejsce Inicjatyw Pozytywnych Kacze Bagno, Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (różnych zborów). W miejscach gdzie możliwe było tam docierałem do respondentów bezpośrednio. Osobisty kontakt z respondentami miałem na wymienionych festiwalach, w Pilonie, w Kaczym Bagnie. Założeniem moim było mieć jak najmniejszy kontakt z respondentami, przynajmniej do czasu wypełnienia ankiety. W przypadku niechęci, co do ewentualnego uczestniczenia w badaniu nie nalegałem, ponieważ rozumiem, że nie każdy ma pragnienie do uzewnętrznia swoich poglądów. Chciałem mieć jak najmniejszy wpływ na respondentów i to jak wypełniają ankiety. Obserwacja i rozmowy z respondentami, po wypełnieniu ankiety dostarczała dodatkowych informacji, i pozwoli wyciągnąć głębsze wnioski z przeprowadzonych badań. (Mayntz R. Holm K. Hubner P. 1985)
W celu pozyskania większej liczby respondentów zamieściłem ogłoszenia w czasopismach: Wegetariański Świat, oraz w internecie na stronie: wegetariański.pl. Badane osoby z tej grupy kontaktowali się ze mną za pośrednictwem poczty e-mail, dzięki czemu w tani i szybki sposób mogłem pozyskać nowych respondentów. W ten sposób badanie było w dużym stopniu niereaktywne, ponieważ mój kontakt z badanymi ograniczał się do wysłania e-maila z ankietą w formie załącznika i odebranie go w takiej formie. Ograniczało to zużyty papier w porównaniu do metody tradycyjnej. Gwarantowało to także anonimowość w przypadku niechęci respondentów, co do lokalizowania ich podczas mówienia o swoich opiniach. Utrudnieniem w tej sytuacji był ograniczony dostęp do Internetu w moim przypadku.

3.4 Metoda badania

Dla uzyskania odpowiedzi na nurtujące pytania przeprowadzone zostało badanie sondażowe za pomocą ankiety do samodzielnego wypełniania. (Nachmias 2001). Część badania polegała na kontakcie bezpośrednim ankietera z osobą badaną. Druga część badania przeprowadzona została bez udziału ankietera. W drugiej części dostarczenie i odbiór ankiet odbyły się za pomocą internetu. Badania sondażowe z kwestionariuszem do samodzielnego wypełniania pozwalają na zbadanie dużej grupy osób. Można w nim zamieścić wiele pytań. W ten sposób można uzyskać dane o dużym przekroju w interesującej mnie dziedzinie. Wykorzystanie Internetu w badaniach pozwoliło pokonać ograniczenia związane z przemieszczaniem się, a więc ograniczyło to koszty i czas konieczny dla dotarcia do ankietowanych. Nie bez znaczenia jest także oszczędność papieru.

3.5 Opis analizy danych

Analiza zebranych danych będzie opisem, ruchu wegetariańskiego pod względem pytań zawartych w hipotezach. Aby ułatwić analizę danych z przeprowadzonego badania wyniki zostaną pogrupowane. Utworzenie kategorii - grup znacznie ułatwia analizę materiału badawczego. Aby jeszcze bardziej ułatwić analizowanie niemałego materiału, pomocne jest utworzenie kodu, poprzez przypisanie liczb poszczególnym kategoriom uzyskanych informacji. Za pomocą kodu dokonujemy podziału, np.: wykształcenia, związanego z nim statusu społecznego. Za pomocą liczb określamy konkretne odpowiedzi. Utworzone kategorie pogrupowane w pewne podzbiory znacznie ułatwiają interpretacje, w celu wyciągnięcia wniosków dotyczących badania. (Babbie 2003). Przeprowadzona analiza może przyczynić się do przeprowadzenia kolejnych badań, które pozwolą uniknąć ewentualnych błędów, oraz pokazać dynamikę ruchu, a więc ewentualne zmiany.
Badanie może pozwoli na wykorzystanie wyników w życiu zbiorowym. Poszerzenie własnych zainteresowań, które skłoniły do wyboru tematyki. Sam kwestionariusz była tak ułożony, że pozostawiał w niektórych pytaniach pole wyboru czy wybrać jedną z odpowiedzi, czy może zaznaczyć kilka. Część respondentów zaznaczyła właściwe odpowiedzi pojedynczo, wybierając jedną najwłaściwszą. Część wypełniła ankiety wskazując kilka odpowiedzi. Pojawia się także wniosek dotyczący samych badanych. Otóż zaznaczanie wielu odpowiedzi wskazuje na holizm w postrzeganiu świata, czyli widzenie elementów połączonych w sposób nierozerwalny. W analizowaniu brałem pod uwagę wszystkie zaznaczane odpowiedzi, ponieważ były one istotne dla respondentów. Ankietowanym nie udzielałem dodatkowych instrukcji. Mój kontakt ograniczał się do prośby o wypełnienie, i wręczenia formularza w przypadku wyrażenia zgody. Chciałem, aby mój wpływ na badanych był minimalny. Podobnie rzecz ma się przy rozsyłaniu ankiet poprzez internet. Mój kontakt ograniczał się do wysłania pliku z ankietą.

ROZDZIAŁ IV ANALIZA PRZEPROWADZONYCH BADAŃ

4.1 Wprowadzenie

Badania sondażowe prowadzone za pomocą kwestionariusza do samodzielnego wypełniania dla potrzeb tej pracy dały odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. W sumie dotarłem do 139 respondentów. Badania rozpocząłem w lipcu 2006 roku i prowadziłem je do końca maja 2007 roku. Problemem było dotarcie do ewentualnych respondentów, ponieważ nie różnią się od reszty społeczeństwa w żaden szczególny sposób. By tego dokonać starałem się przebywać w miejscach gdzie przebywają wegetarianie. Spotykając ich byłem obserwatorem uczestniczącym, jednak obserwacja nie była moim celowym narzędziem badawczym. Nie prowadziłem obserwacji uczestniczącej a jedynie przebywałem razem z wegetarianami. Pomoże mi to jednak wyciągać wnioski z ankiet. Poszerzy wiedze w tej dziedzinie, co było jednym z głównych motywów przy wyborze tematyki pracy. Fakt, że jestem osobiście zaangażowany w działania prowegetariańskie być może skrzywił obiektywizm spojrzenia naukowego na dane zagadnienia. Starałem się jednak jak najbardziej unikać stronniczości. Dlatego też wybrałem metodę sondażu, aby jak najbardziej unikać wpływu ankietereskiego. Dane zawarte w ankietach analizując w obiektywny sposób. Same ankiety były subiektywne, respondenci zawarli w nich własne sposoby widzenia, często zaangażowane emocjonalnie. Nie miałem zamiaru ukazać wegetarianizmu jako jedynego słusznego wyboru. Chciałem pokazać pewien alternatywny styl życia i to, co się z nim wiążę. Mam nadzieję, że moje wysiłki zakończyłem sukcesem.
Pytania zawarte w ankiecie pogrupowałem tematycznie. Najważniejsze to te, które bezpośrednio dotyczą założonych hipotez. Pozostałe dają dodatkowe informacje, są pytaniami sprawdzającymi. Badania sondażowe pozwala na zdobycie dużej ilości informacji w krótkim czasie. W moich badaniach pogrupowałem tematycznie pytania na te, które dotyczą: stosunku ankietowanych do wegetarianizmu, życia osobistego, powodów wegetarianizmu, szeroko pojętej świadomości ekologicznej. Oddzielna część pytań dotyczyła wieku, płci, miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia.

4.2 WERYFIKACJA HIPOTEZ BADAWCZYCH

Wszystkie wartości w tabelach i na wykresach wyrażone są w %.
Pierwsza hipoteza badawcza zakładała, że współczesny wegetarianizm motywowany jest względami zdrowotnymi, w mniejszym zaś stopniu względami ideologicznymi. Zakładam, w niej, że istnieje zależność pomiędzy popularnością wegetarianizmu a motywami, a mianowicie taka, że dominują powody zdrowotne nad ideologicznymi. Do grupy powodów zdrowotnych zaliczyłem: świadomość wpływu żywności i odżywiania się na stan zdrowia, smak i zapach potraw. Do motywów ideologicznych natomiast: etykę, religię, modę.

Motywy wyboru wegetarianizmu



Ankietowani w 52,97% wskazali na powody zdrowotne, a w 47,03% na powody ideologiczne. Hipoteza została potwierdzona, wyniki badań potwierdzają, że ludzie wybierają ten rodzaj diety ze względu na zdrowie, a nie ze względów ideologicznych. Jednak chciałbym zaznaczyć, że wśród poszczególnych pytań najczęściej zaznaczaną odpowiedzią jako przyczyna wegetarianizmu była etyka – 34,32%, natomiast zdrowie wybrało 22,46% badanych. Pozostałe odpowiedzi uzyskały: religia – 11,44%, nauka – 4,66%, moda – 1,27%, ekologia- 12,29%, ekonomia – 2,54%, smak i estetyka – 11,02%.
Zdecydowanej odpowiedzi potwierdzających lub obalających hipotezę nie otrzymałem.

Druga hipoteza twierdziła, że wegetarianie to w większości osoby dobrze wykształcone, zamieszkujące wielkie miasta. Założyłem, że istnieje zależność pomiędzy poziomem wykształcenia a popularnością diety wegetariańskiej, a mianowicie taka, że im wyższy poziom wykształcenia tym większa popularność wegetarianizmu; oraz istnieje zależność pomiędzy miejscem zamieszkania a popularnością wegetarianizmu taka, że wśród mieszkańców wielkich miast wegetarianizm jest bardziej popularny niż w mniejszych miastach i na wsiach.


Poziom wykształcenia ankietowanych



Wśród, wegetarian, którzy wzięli udział w badaniu 48,92 % posiadało wyższe, 38,85% średnie wykształcenie. Co w sumie daje 87,77% osób dobrze wykształconych.



Najliczniejszą grupą, stanowiącą 32,61% wszystkich badanych były osoby mieszkające w wielkich miastach. Wysoki był odsetek wegetarian zamieszkujących na wsi, stanowił on 15, 94%. Jest to więcej niż w małych miastach, gdzie żyje 10,14% i dużych miastach 15,21%. W średnich miastach zamieszkuje 26,1% ankietowanych.
Wśród wegetarian zdecydowanie dominują osoby dobrze wykształcone. Wykształcenie wiąże się ze stanem posiadanej świadomości ekologicznej, co sprzyja wegetarianizmowi. Osoby o podstawowym wykształceniu to nieletni, których rodzice są wegetarianami, i zakładam, że one także w przyszłości będą dobrze wykształcone. Zamieszkiwanie w wielkim mieście daje łatwiejszy dostęp do produktów spożywczych odpowiednich dla wegetarian, w restauracjach łatwiej o wegetariańskie menu, łatwiejszy jest kontakt z organizacjami promującymi wegetarianizm, łatwiej o informacje. Tam po prostu żyje się „łatwiej”. Nie dziwi także odsetek respondentów zamieszkujących na wsi. Są to osoby o ustabilizowanej sytuacji materialnej i zawodowej, którzy „uciekają” na wieś w poszukiwaniu kontaktu z naturą, zdrowia, wyciszenia się, rozwoju wewnętrznego.

Pozostałe hipotezy były postawione pomocniczo w celu rozszerzenia tematyki.

Hipotezy trzecia i czwarta są połączone problematyką i dotyczą wiedzy na temat odżywiania. Założyłem, że mała popularność wegetarianizmu w społeczeństwie polskim wynika z niewiedzy konsumentów „konwencjonalnych”. Rozwój ogólnej wiedzy o odżywianiu się sprzyja popularyzacji wegetarianizmu. Założyłem, że istnieje zależność pomiędzy popularnością wegetarianizmu a dostępnością informacji dotyczącej odżywiania, taka, że im więcej konsumenci posiadają informacji tym częściej decydują się na wegetarianizm.

Dostępność informacji w kwestii odżywiania w miejscu zamieszkania ankietowanych



Przeprowadzone badania przeczą hipotezie. Najliczniejsza grupa badanych wskazała, że ma niski dostęp do informacji nt. odżywiania, stanowią oni 36,62%. Nie miało zdania 14,1%, wystarczający dostęp do wiedzy deklarowało 29,58%, wysoki 19,7%. Dostępność informacji nie przekłada się na popularność wegetarianizmu.

Przyczyny niskiej popularności wegetarianizmu



Wśród powodów małej popularności wegetarianizmu, jakie respondenci wskazali najczęściej to: tradycje i obawę przed nowym 26,4%, oraz „uzależnienie” od mięsa 30,11%. Mięso uzależnia podobnie jak kawa, alkohol, nikotyna, cukier. (Grodecka 1996) Jednym z najważniejszych powodów niskiej popularności wegetarianizmu jest socjalizacja i kultywowanie nawyków żywieniowych nabytych w środowisku wychowania.

Przyczyna zainteresowania się wegetarianizmem



Dostępność informacji wskazało 15,33% badanych. Najczęściej zaznaczaną odpowiedzią był „wewnętrzny głos sumienia ekologicznego” – 31,9%, 18,4% wskazało na osobiste przeżycie (np. udział w świniobiciu), 21,49% wskazało na wzrost świadomości ekologicznej, 12,88% odpowiedziało, że namowa znajomych. Wyniki wskazują, że wegetarianizm nie jest racjonalną, lecz emocjonalną decyzją. Poziom wiedzy nie przekłada się na jego popularność. Natomiast tym, co ma największy wpływ na to, że jednostka decyduje się na wegetarianizm są wewnętrzne przekonania i posiadana świadomość ekologiczna, z którą wiążą się wrażliwość i przypisywanie wartości wszelkiemu życiu. Dostępność wiedzy może mieć wpływ na utwierdzeniu się w dokonanym wyborze.

Piąta hipoteza twierdziła, że wegetarianie to rzadko osoby wyznające religię rzymsko-katolicką. Założyłem w niej, że istnieje zależność pomiędzy religijnością a popularnością wegetarianizmu, mianowicie taka, że wegetarianie to rzadko osoby wyznające religię rzymsko-katolicką.

Zadeklarowani praktykujący wierzący



Praktykujący wierzący stanowili 46,73% badanych, z czego katolikami określiło się 10,52% z pośród osób wierzących. Większość Polaków to katolicy, wegetarianie w Polsce nie stanowią liczebnej grupy. Pośród wszystkich badanych osoby deklarujące praktykowanie wiary katolickiej stanowili 4,83%. Tradycyjne wychowanie sprzyja konwencjonalnej diecie rzadko, więc wegetarianie są katolikami. Wśród badanych dominowali Adwentyści Dnia Siódmego, którzy stanowili 68,42% osób praktykujących wierzących. Niemały odsetek Adwentystów wynika z tego, że dzięki pewnej osobie udało mi się dotrzeć do kilku zborów tego wyznania, które stosuje biblijne zalecenia dietetyczne i duża część z nich to wegetarianie. Ponadto wśród wierzących 7% deklarowało Wisznuanizm, 3,5% to byli Buddyści. Poza tym pojawiły się takie wyznania: Joga, Neosłowianie. To, jaki wpływ ma wegetarianizm na religijność i wyznawaną wiarę nie było przedmiotem badań. Trudno jednoznacznie stwierdzić czy religijność respondentów zanikała wskutek zmiany diety, czy wcześniej. Bo 53,27% badanych deklaruje, że nie praktykuje żadnej wiary. Dodatkowo na uwagę zasługują głosy twierdzące, że wierzą w wegetarianizm.

Ostatnia – szósta – hipoteza mówiła, że wegetarianizm to ważny czynnik w wyborze partnera życiowego. Założyłem, że istnieje zależność pomiędzy wyborem partnera życiowego a wegetarianizmem, mianowicie taki, że wegetarianie częściej tworzą związki z wegetarianami.

Wegetarianizm partnera/ki?



Na pytanie: „czy Twój partner/ka jest wegetarianinem?” Tak odpowiedziało 43,26% badanych, przeciwnie 18,44%, natomiast 38,3 % badanych nie ma partnera/ki.

Wegetarianizm ewentualnego partnera/ki



Z pośród ankietowanych 68% potwierdziło, że to istotne, aby przyszły/a partner/ka był/była wegetarianinem. Tworzenie rodzin to oprócz emocji towarzyszących uczuciom, także świadoma decyzja dwojga ludzi. Decydujący w tej sytuacji wydaje się być wspólny światopogląd.

Wegetariańskie wychowanie potomstwa



Idąc dalej 83,85% badanych twierdzi, że zamierza wychować potomstwo w „sposób wegetariański”, co w przypadku rodzin „mieszanych” nie wydaje się czymś oczywistym. Wegetarianizm budzi kontrowersje, powszechne są opinie o szkodliwości wegetarianizmu dla dziecka. Niepewności występowały także wśród badanych, gdzie dwie osoby potwierdziły, że zastanawiały się nad powrotem do konwencjonalnej diety w przypadku ciąży. Przeważająca część odpowiedzi wskazuje na to ze wegetarianizm jest odpowiedni dla człowieka od narodzin począwszy. Chcąc dla potomstwa jak najlepiej, zdecydowana większość wychowa je według tychże właśnie zasad. Kilka odpowiedzi wskazywało na to, że pozwoli dziecku wybrać czy chce jeść mięso. Jednak świadomego wyboru może ono dokonać dużo później. W pierwszym okresie to właśnie do rodziców należy wybór sposobu karmienia dziecka.

4.3 ANALIZA POZOSTAŁYCH PYTAŃ ZAWARTYCH W ANKIECIE



Pierwsze pytanie retoryczne, ale tylko pozornie. Chciałem w dowiedzieć się czy ankietowani, którzy jak zakładam odżywiają się bezmięsnie, utożsamiają się z wegetarianizmem, co rozumiem jako zinternalizowanie zasad wegetarianizmu. Na pytanie: „Czy jesteś wegetarianinem?” 2,14% Ankietowanych nie zaznaczyła żadnej odpowiedzi. Pozostałe 97,86% odpowiedziała twierdząco.
Tak, jak wcześniej pogrupowałem pytania, tak teraz tematycznie przedstawię wyniki swoich badań. Pytań dotyczących bezpośrednio hipotez badawczych nie będę powtórnie opisywał.
Pierwsza grupa ogólnie dotyczy stosunku ankietowanych do wegetarianizmu. Nie do końca uściślone zostało czy chodzi o wegetarianizm w ogóle, czy indywidualne podejście do własnego.

Typ wegetarianizmu



Najpopularniejszy jest lakto-owo wegetarianizm, zadeklarowało go 63,31%, veganie stanowią 19,42%, nie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie 17, 27% ankietowanych. Żadna z osób nie wskazała na: fruktarianizm – spożywanie wyłącznie owoców, witarianizm – spożywanie produktów surowych, a więc owoców oraz warzyw lub soków z nich wyciskanych.. Są to dość radykalne stanowiska, które zakładają, że jeśli coś się nie nadaje do spożycia na surowo to nie nadaje się w ogóle. Może to być traktowane jak ciekawostka. Historyczne źródła podają:

Najstarsi mieszkańcy Grecji, Pelasgianie, którzy przybyli tu przed Dorami, Jonami, Eolianami, zamieszkali Arkadię i Tesalię. Mieli również w posiadaniu wyspy Lesbos i Lokemanos, pełne gajów pomarańczowych. Żywiąc się tymi pomarańczami i daktylami, zyli przeciętnie powyżej dwustu lat. (Herodot. Za: Grodecka, Maria. 2002. Wszystko o wegetarianizmie. Warszawa: Grupa Wydawnicza Bertelsman Media. s.:64)

Wegetarianizm od jak dawna?



Najliczniejsza okazała się grupa badanych o „stażu” 10 i więcej lat, było ich 40,42%, w przedziale od 5 do 10 lat było 22,7%. W przedziale od 2 do 5 lat było 18,44%, przedział od 1 do 2 lat 7,8%. Najmniej liczna była grupa osób, które są wegetarianami krócej niż 1 rok. Wegetarianie od urodzenia stanowili 9,22% ankietowanych.
W pytaniu czwartym, wskaże tylko listę powodów, które wskazali respondenci jako „inne”. Wśród podanych odpowiedzi 40% wskazywało na rodziców jako powód wegetarianizmu. Odpowiadały tak dzieci, mające rodziców wegetarian, a więc przeszły socjalizację w wegetariańskiej rodzinie. Były to osoby, które nie potrafiły wskazać, jaki jest ich wegetarianizm. Rozumiem to tak, że jest on czymś tak naturalnym i bezsprzecznym, że nie zastanawiają się nad tym. Ponadto wymieniano takie jak: niechęć do jadania przyjaciół-zwierząt, wymioty przy pierwszym podaniu (w przypadku dziecka), „chemia” zawarta w mięsie, intuicja, namowa, zamieszkiwanie z wegetarianinem. Powodów jest wiele by nie spożywać mięsa, nie ma żadnego za – twierdzą wegetarianie.

Jak postrzega się wegetarian?



11,9% Wskazało, że są marginesem społecznym. Uzasadniając to ich niską liczebnością, przez to małym udziałem w życiu społecznym. Ponadto wegetarianizm bywa odbierany jak „dziwactwo”. 30,15% Stwierdziło, że nie wyróżniają się w żaden sposób. Dla 28,57% są elitą. Pytając o elitarność wegetarianizmu miałem na myśli to, czy wyróżniają się cechami, które wyodrębniają ich wewnątrz dużej grupy społecznej. (Olechnicki i Załęcki 2004). Głosy twierdzące, że wegetarianie to elita wskazali na w uzasadnieniu wskazywali na wykształcenie, zdrowie, wrażliwość, moralność, etykę, poziom świadomości ekologicznej, wiedza o odżywianiu, skłonność do samodoskonalenia.

Ewentualny powrót do konwencjonalnej diety?



Nie odpowiedziało 97,83%, odpowiedzi twierdzącej udzieliło 2,17% respondentów. Wśród uzasadnień pojawiły się: „tęsknota” do mięsa, oraz ewentualna ciąża i niepewność respondentki, co do ewentualnego wpływu diety bezmięsnej na rozwój dziecka. Przeważająca liczba odpowiedzi osób, które do mięsa nie chcą wracać wskazuje na wysoki stopień wewnętrznego przekonania, co do słuszności sposobu odżywiania.

Styl życia czy sposób odżywiania



52,41% badanych twierdzi ze jest to zarazem sposób odżywiania i filozofią życiową, 10,16% wskazało na filozofię życiową, dla 35,93% jest to sposób odżywiania, 1,56% się nie zastanawiało nad tym. Dla ponad połowy badanych sposób odżywiania jest połączony ze stylem życia. Jak twierdzą wegetarianie odżywianie ma znaczący wpływ na funkcjonowanie człowieka. Właściwie dobrana dieta przyczynia się do lepszego funkcjonowania.

Czy ulega zmianom Twój stosunek do wegetarianizmu?



34,9% odpowiedziało twierdząco, 22,15% nie zastanawiało się nad tym, 42,95% odpowiedziało ze nie. Zastanawiające jest to w kontekście kolejnego pytania: „czy utwierdzasz się w przekonaniu, co do słuszności wyboru?”

Czy to słuszny wybór?



88,65% potwierdza, że tak, 7,8% nie zastanawiało się nad tym, 3,55%. Na pytanie dotyczące „dynamiki stosunku do wegetarianizmu” i pytania o „utwierdzanie się w wyborze” zauważam sprzeczność. Otóż 42,95% twierdzi, że ich stosunek nie ulega zmianom, natomiast w kolejnym pytaniu 88,65% deklaruje utwierdzanie - co rozumiem jako zmianę - się w wyborze. Zmiany z reguły polegają na większej tolerancji wobec niewegetarian. Rzadziej zmiana stosunku do wegetarianizmu polegała na radykalizacji stanowiska i narastaniu niechęci wobec „mięsożerców”.

Druga grupa pytań dotyczyła życia osobistego respondentów. Poszczególne pytania odnoszą się do takich kwestii jak rodzina i akceptacja w środowisku.

Czy Twoi rodzice również są wegetarianami?



Tak oboje odpowiedziało 23,74%, jedno z nich 10,07%, kiedyś byli 1,44%, nie są 64,75%. Dużo osób udzieliło odpowiedzi twierdzącej, co dla mnie było zaskakujące. W ten sposób odpowiadali młodzi Adwentyści Dnia Siódmego, którzy wychowują się w wegetariańskich rodzinach. Osoby, które odpowiedziały, że kiedyś byli to takie, których rodzice już nie żyją, – dlatego już nie są. Zgodnie z oczekiwaniami 2/3 badanych wskazało, że ich rodzice nie są wegetarianami. Ich decyzja była świadomym wyborem, trudniejszym być może z powodu na niską popularność wegetarianizmu. Pojawienie się wegetarianina w rodzinie jest jednak problemem, jak pokaże kolejne pytanie 1/5 badanych wskazuje na nietolerancje wobec wegetarianizmu.

Akceptacja wegetarianizmu w środowisku?



Akceptowanie wegetarianizmu potwierdziło 64,07%, że to nie ma znaczenia 15,15%, brak akceptacji i próby „nawracania” deklaruje14,39%, brak akceptacji i wyśmiewanie deklaruje 2,92%, brak akceptacji i lekceważenie 3,47% z pośród badanych. W sumie 20,78% badanych twierdzi, że bywają nie akceptowani w swoim środowisku, co może mieć negatywny wpływ na codzienną egzystencję. Aby zbadać to dokładniej należałoby wskazać natężenie braku akceptacji i wyróżnienie środowisk, które akceptują, a które nie.

Trzecia grupa pytań dotyczyła konsekwencji zmiany diety i stylu życia. Pierwsza hipoteza dotyczyła bezpośrednich motywów wegetarianizmu. Teraz natomiast odniosę się do jego odczuwanych konsekwencji pozytywnych i negatywnych.

15. Czy odczuwasz korzyści, które daje Ci wegetarianizm?



Najczęściej wskazywana odpowiedz to: brak poczucia winy w związku z zabijaniem zwierząt, tak odpowiedziało 25,35%, poprawę samopoczucia deklarowało 19,01%, spadek wagi zaznaczyło 5,98%, wyostrzenie zmysłów 11,62%, poprawę kondycji psychicznej deklarowało 20,1%, natomiast kondycji fizycznej 17,95% Inne odpowiedzi to min. rozwój sfery duchowej, uwagę zwraca stwierdzenie, że nawet „gdyby były nie miałby znaczenia”.
Warte zauważenia jest, że to właśnie brak udziału i odpowiedzialności za zabijanie zwierząt była najczęściej wybieraną odpowiedzią. Dopiero po niej pojawiają się odpowiedzi dotyczące samopoczucia, na które składają się kondycja fizyczna i psychiczna, które rozdzieliłem. Odchudzającą wartość diety wskazało niewiele osób, przez co rozumiem, że na wegetarianizm nie decydują się osoby z nadwagą w celu jej zmniejszenia. Zauważalna jest grupa odpowiedzi wskazujących na wyostrzenie zmysłów, co wskazuje na większą wrażliwość. Wśród innych odpowiedzi pojawiały się min. rozwój sfery duchowej, doskonałe zdrowie, życie bliżej natury, zaoszczędzenie pieniędzy na produktach spożywczych.
Spośród ankietowanych 1,47% deklaruje pogorszenie kondycji psychicznej. 6,47% wskazuje na skłonność do nadwrażliwości. Wśród innych kilka osób wskazuje na konsekwencje społeczne, wyrażające się brakiem akceptacji, traktowaniem jak „dziwactwa”, niektórzy uważają, że to coś złego, Zdecydowana większość ankietowanych nie deklaruje negatywnych skutków wegetarianizmu. Skoro jest poparty zdrowiem i dobrym samopoczuciem, to nie ma powodu do tego by rezygnować z wegetarianizmu. Jak twierdzą, jest to dieta korzystna dla zdrowia, także zwierząt, chroni środowisko naturalne, uwrażliwia na otoczenie.

Ostatnia grupa pytań dotyczyła świadomości ekologicznej, w szerokim znaczeniu tego słowa.

11. Czy masz poczucie osobistej odpowiedzialności za stan środowiska naturalnego?



Zdecydowana większość, bo 97,01% odpowiedziała twierdząco. Z czego na kolejne pytanie: „czy aktywnie coś robi w celu chronienia przyrody?” 6,62% badanych odpowiedziało że „nic”, kolejne 8,1% nie udzieliło żadnej odpowiedzi. Najczęściej deklarowane odpowiedzi to „ograniczanie produkowania i rozrzucania śmieci oraz ich selekcja ” – 25%, propagowanie ekologii zadeklarowało 11,1%, oszczędzanie wody 7,35%, oszczędzanie prądu 4,41%. Wegetarianizm jako sposób chronienia środowiska wskazało 5,15%.
Najczęściej wykonywane czynności to takie, które każdy może robić bez zbytniego wysiłku. Problem śmieci, ich wytwarzanie i składowanie to najczęściej wymieniane zagrożenie. Dla mnie osobiście zaskakująco było niskie zaliczenie wegetarianizmu do działań chroniących środowisko. Właściwie 100% badanych robi dużo dla natury właśnie poprzez wybór diety i stylu życia.
Pytanie, 14 w którym badani mieli wymienić nazwiska znanych wegetarian. Jak wskazywały odpowiedzi najbardziej znane to: Albert Einstein, Izak Newton, Lew Tołstoj, Mahatma Gandhi, Leonardo da Vinci, Pitagoras, Platon, Dalaj Lama. Są to nazwiska wielkich osobistości. Pojawiają się także bardziej współczesne nazwiska związane z show-biznesem, jak: Bono, Moby, Poul Mc Cartney, Maja Ostaszewska. Lista nazwisk jest o wiele dłuższa. Część badanych twierdziła, że ich to nie interesuje i nie ma wpływu na ich wegetarianizm. Większość wegetarian twierdzi, że ich sposób odżywiania ma wpływ na to, jakimi są ludźmi. Jeśli Einstein był wegetarianinem nie znaczy, że każdy wegetarianin zostanie genialnym fizykiem. Pytając o znane nazwiska chciałem dowiedzieć się także o motywacji do samokształcenia, zgłębiania wiedzy, rozwijania się a nie naśladowanie znanych osobistości. Gdyż każdy jest indywidualnością jedyną w swoim rodzaju i tylko w taki sposób można traktować ludzi.

Źródła informacji dotyczących wegetarianizmu?



Respondenci deklarowali kolejno: prasę – 15,62%, książki – 28,75%, internet – 20,62%, wewnętrzne zmysły i przekonania17,81%, znajomi – 17,2%.
Jeśli chodzi o prasę to jest, co najwyżej kilka tytułów, w których pisze się o wegetarianizmie. Internet bardzo ułatwia szukanie informacji, wystarczy, hasło „wegetarianizm” wpisać w dowolną wyszukiwarkę. Badani twierdza, że potrafią słuchać własnego ciała i rozpoznawać sygnały przez nie wysyłane. Ono najtrafniej potrafi osądzić, co jest mu potrzebne do funkcjonowania. Znajomi, to wegetarianie z dłuższym „stażem”, którzy potrafią wyjaśnić ewentualne wątpliwości. W społeczeństwie, gdzie niewiele się czyta, ponad ¼ badanych wskazuje na książki, jako źródło informacji. Wegetarianie to dobrze wykształcona grupa społeczna, chyba, dlatego czyta książki. Poszerza swoje horyzonty i jak wskazują wyniki badań utwierdza się w przekonaniu, że wegetarianizm jest dobry dla nich i co za tym idzie dla ich środowiska.

25. Czy kupujesz produkty rolnictwa ekologicznego?



Czworo badanych prowadzi gospodarstwa ekologiczne. Pozostali muszą kupować produkty, i tak 18,25% robi to bardzo często, 19,71% kupuje często, 46,71% często, 13,87% rzadko, 1,46% nigdy nie kupiło produktu ekologicznego. Płody rolne i ich przetwory pochodzące z gospodarstw ekologicznych stanowi około 1% rynku spożywczego. Sprawia to, że te produkty trudno dostępne. Cześć badanych wskazało, że nie ma gdzie ich kupować. W tej dziedzinie zachodzą dynamiczne zmiany, rośnie świadomość konsumentów i producentów o wartości takich artykułów. Rolnictwo ekologiczne jest po części warunkowane tym, że wegetarianie będą konsumentami takiej produkcji. O powodach pisałem wcześniej. Roślinne pożywienie tym bardziej ekologiczne jest dla wegetarian jednym z warunków zdrowia i jako takie jest poszukiwane przez ludzi chcących zdrowo się odżywiać i zdrowo żyć.

Płeć respondentów



Wśród badanych osób 66,19% stanowiły kobiety, natomiast 33,81% mężczyźni. W tym zawierają się dzieci. Większa dwukrotnie liczba kobiet, jest wynikiem większej wrażliwości. Kobiety wg stereotypu reagują bardziej emocjonalnie, ale znajduje w tym stwierdzeniu potwierdzenie dla wyników badań. Ponieważ wegetarianizm może być wynikiem odczuć i przekonań obok racjonalnej decyzji.

PODSUMOWANIE



W ideologii wegetarian liczy się zdrowie ludzi, które nie może być osiągane kosztem innych istot. Człowiek współczesny niszczy swoje środowisko, nieprawidłowo dobrana dieta jest jednym z elementów niszczenia świata. Niekonwencjonalna dieta obecnie zyskuje coraz większą popularność. Przytoczone wcześniej badania CBOS wskazywały na to, że w Polsce jest, około 1% wegetarian. Dane z 2000 roku mówiły o 4% w Wielkiej Brytanii, 7% w Stanach Zjednoczonych. Tendencja była wzrostowa. Wegetarianizm tworzy silny ruch społeczny, który wspierają wyniki badań naukowych dotyczących zależności pomiędzy dietą a chorobami, głównie: nowotworowymi, serca, cukrzycą, otyłością (Wegetariański Świat. Nr5/6 (60) Czerwiec 2000). Podstawowym założeniem tej diety jest wyłączenie wszelkich produktów pochodzących z martwych zwierząt. Dotyczy to także tych artykułów, które powstały na ich bazie, zawierają choćby szczątkowe ilości produktów pochodzących z uboju.
Wegetarianizm „społecznie” niewidoczny na pierwszy rzut oka ma duży wpływ na sposób funkcjonowania społeczeństwa i w społeczeństwie. To styl życia, który powiązany może być ze statusem społecznym. W przypadku wegetarianizmu o trybie życia nie decyduje pozycja społeczna, ale pewien charakterystyczny sposób odżywiania się i wartości, jakie przejawiają się w życiu zbiorowym. Styl życia określa także zestaw norm wyznawanych i realizowanych w życiu. Wegetarianie jednocześnie – poprzez swe doskonałe zorganizowanie, głównie, dlatego, że są nimi ludzie dobrze wykształceni i często nieźle sytuowani finansowo – mają sprawny i efektywny system public relations, dzięki, któremu ideologia ta jest powszechnie znana, a w wielu kulturach powszechnie akceptowana. Również w Polsce ten tryb odżywiania zmienia się powoli w styl życia, kulturowy model zachowania, determinowany sposobem odżywiania się, lecz niosący ze sobą cały szereg wartości i norm, formujących faktycznie osobny krąg kulturowy.
W swej pracy chciałem głównie poznać motywy osób decydujących się na wybór „wegetariańskiej drogi”, aby dotrzeć do podłoża ideologicznego i siły oddziaływania ideologii wegetariańskiej.
Wracam na zakończenie do hipotez badawczych, z których najważniejsza dotyczyła motywów wyboru tej diety i stylu życia zarazem. Dokonałem zasadniczego podziału na dwie grupy powodów: zdrowotne i ideologiczne. I tak biorąc pod uwagę właśnie te grupy, nieznacznie więcej osób deklarowało powody zdrowotne jako dominujące przy wyborze wegetarianizmu. Jednak tak, jak wcześniej zaznaczyłem biorąc pod uwagę indywidualne wybory respondentów najwięcej wskazań otrzymały szeroko definiowane względy etyczne, a więc niezgoda na zabijanie, złe traktowanie zwierząt itp., które niemalże o 12 punktów procentowych wyprzedziły względy zdrowotne - nie jedzenie mięsa jako rodzaj diety. Sądzę, że dla zbadania tej hipotezy bardziej użyteczne byłoby bardziej ogólne pytanie, skłaniające do dokonania wyboru pomiędzy dwiema wartościami, tzn. pomiędzy ideologią a zdrowiem, oraz ich natężenia, ponieważ zdaje sobie sprawę, że trudność może sprawiać wybór jednej z pomiędzy dwóch równorzędnych racji.
Druga hipoteza – dotycząca wpływu wykształcenia i miejsca zamieszkania na popularność wegetarianizmu - została potwierdzona w bardziej zdecydowany sposób, szczególnie w części dotyczącej wykształcenia badanych, ponieważ zdecydowana większość to osoby dobrze wykształcone (wykształcenie w przeważającej mierze średnie i wyższe). Część druga tej hipotezy - dotycząca miejsca zamieszkania wegetarian - także została potwierdzona, chociaż nie aż tak zdecydowanie jak w części dotyczącej wykształcenia. Tak, więc 1/3 badanych wegetarian żyje w wielkich miastach. Wegetarianizm trafia tam na bardziej podatne podłoże, niż na wsi i w miasteczkach. Osoby „szukające” alternatywnych stylów życia łatwiej mogą je znaleźć właśnie w wielkim mieście. Z drugiej strony życie na wsi ułatwia bezpośredni, częsty kontakt z przyrodą, co w światopoglądzie wegetarian również jest znaczące. Przypuszczam, że wegetariański styl życia będzie dominował w wielkich miastach, ale jego popularność w dużych, średnich i małych miastach oraz na wsiach będzie wzrastała proporcjonalnie do poziomu w wielkich miastach. Wynikać to będzie głównie ze względu na fakt pojawienia się na wsi osadników miejskich o profilu demograficznym sprzyjającym wegetarianizmowi, są to ludzie o ustabilizowanej sytuacji materialnej, dobrze wykształceni, przenoszący się na wieś ze względów zdrowotnych. Trzecia i czwarta hipotezy dotyczyły związków pomiędzy dostępnością jednostki do informacji na temat odżywiania się oraz jej aktywnością związaną z poszukiwaniem informacji na temat odżywiania się a skłonnością do przyjmowania wegetariańskiego stylu życia. Pytając o dostępność informacji miałem na myśli przede wszystkim indywidualne skłonności do poszukiwania i samorozwoju w oparciu o wiedzę. Jak pokazały wyniki moich badań do transformacji nawyków żywieniowych nie wystarczy tylko dostęp do odpowiednich informacji, lecz raczej pokonanie pewnych barier kulturowych. Wynikające z socjalizacji nawyki żywieniowe trudno ulegają modyfikacjom, i sama informacja nie wystarczy do ich zmiany. Internalizowane we wczesnym dzieciństwie stanowią jedną z osi tożsamości jednostki, jako takie należą, więc do kulturowego „kośćca” jednostki. Badania wskazują, że dopiero zaistnienie pewnego ostrego bodźca – np. osobiste przeżycie (respondenci wymieniali np. udział w uboju lub w narodzinach zwierzęcia), „wewnętrzny głos”, wzrost świadomości ekologicznej - może wpłynąć na zainteresowane się tym alternatywnym stylem życia. Rozwój wiedzy o odżywianiu nie przekłada się bezpośrednio na popularność wegetarianizmu. Jako taka, więc moja hipoteza badawcza o silnym związku dostępu do informacji o wegetarianizmie i zainteresowaniu się tym stylem życia została obalona.
Kolejna, piąta hipoteza, która zakładała, że wegetarianie to rzadko osoby wyznające religie rzymsko-katolicką, została potwierdzona w zdecydowany sposób. Zgodnie z tym, co zakładała hipoteza zaledwie 5% wegetarian to katolicy. Ponad 50% respondentów nie praktykuje żadnej wiary, zaś spora grupa zdecydowanie opowiada się przeciwko zorganizowanym formom kultu religijnego.
Ostatnia hipoteza, dotyczyła wyboru partnera życiowego wśród wegetarian. Zakładała ona, że wegetarianie najczęściej tworzą związki z wegetarianami. Hipoteza została, potwierdzona. Ponad 43% ankietowanych żyje w związku z wegetarianką/nem. 38,3% badanych nie ma partnera/ki, z czego jednak, aż 68% twierdzi, że to jest ważne, aby przyszły partner/ka był/a wegetarianinem. Niemalże 84% badanych wychowuje lub zamierza wychować po „wegetariańsku” swoje potomstwo, a więc zamierza tworzyć wegetariańskie rodziny.
Reasumując, w swej pracy pisałem głownie o motywach i powodach bycia wegetarianinem. Dużo miejsca poświęciłem na charakterystykę światopoglądu, wartości i norm tego, co określiłem „wegetariańskim stylem życia”. Niewiele wspomniałem o organizacjach skupiających osoby angażujące się w działania pro-wegetariańskie, ponieważ większość wegetarian nie jest czynnie zaangażowana w działalność organizacji. Tylko nieliczni zaznaczali w ankietach, że działają w organizacjach wegetariańskich, o wiele częściej ankietowani wymieniali wśród czynnych działań na rzecz środowiska podpisywanie petycji popierających działania organizacji. Być może zbyt niska świadomość wspólnych celów sprawia, że wegetarianie nie łączą się w stowarzyszenia, kluby itp. Mimo tego, że wegetarianie to często ludzie nieźle wykształceni i dobrze sytuowani materialnie a wegetarianizm jest coraz lepiej znany w społeczeństwie, to nie ma w Polsce wielu organizacji, klubów, towarzystw wegetariańskich.
Na bazie przeprowadzonych analiz, zaprezentowanych w tejże pracy zamierzam podjąć się dalszych badań nad ruchem wegetariańskim w Polsce - bogatszy o zdobytą wiedze i doświadczenia – kontynuując naukę na uzupełniających studiach magisterskich.



Autor: Sławomir Józefowicz

tematy pokrewne:

>>>> KOTLET Z PLUSZOWEGO MISIA   - Między kotkiem, którego dziecko przytula a krową czy świnią nie ma żadnej różnicy, tyle, że kotek ma imię.
nr ? /

>>>> Planeta Ziemia - na talerzu!   - Nikt nie wie kiedy, jak i dlaczego... Jak się jednak przypuszcza, około 4,5 miliardów lat temu, powstała Ziemia. Jednocześnie zamanifestowały się różne formy życia - pod ziemią, na jej powierzchni, w powietrzu i w wodzie.
nr 62 listopad / 1999

>>>> Dr Janez Drnovšek mówi o wegetarianizmie
i prawach zwierząt 
  - Prezydent Słowenii dr Janez Drnovšek, w tym wywiadzie przekazuje ludziom ważne przesłanie, by zaczęli rozmyślać o niezrozumiałej brutalności człowieka w stosunku do zwierząt.

nr 103 czerwiec 2006

>>>> Wegetarianizm a rozwój duchowy   - Na wegetarianizm przeszedłem w wieku 17 lat zawdzięczając to w dużej mierze namowie kolegów (Co ty, człowieku, jesz trupy i to ci smakuje? i tego typu sympatyczne koleżeńskie przekomarzanie)...
nr 102 luty 2006

>>>> Jacy są Vege?   - Raport z badań nad osobowością wegetarian – inspiracje, motywacje i tło teoretyczne.
nr 102 luty 2006


Znaleziono 5 artykułów związanych z tematem Klub ludzi Antykariery.




- [ do^góry ] - [ spis działów ] - [ antykariera ] - [ ekologia ] - [ kosmetyki ] - [ kultura ] - [ lekarze ] - [ medycyna ] - [ nieznane ] - [ rośliny ] - [ rozmowy ] - [ wegetarianizm ] - [ odżywianie ] - [ wegetarianie ] - [ zwierzęta ] -